wiktosia_czyta

Strony

  • Strona główna
  • O mnie
  • Współpraca
  • Kontakt
  • Korea Południowa
  • Moje osiągnięcia
  • Polityka prywatności

grudnia 09, 2021

"Krwawa klątwa" - Annette Marie. Trylogia mistrza magii.

Siemaneczko! Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tym razem będzie to powieść fantastyczna. Serię możecie kojarzyć, bo dwa poprzednie tomy czytałam i moja opinia na ich temat jest już na moim blogu: TOM 1: MAGICZNY WYMIAR TOM 2: ŚMIERTELNE ZAKLĘCIE. Wszystkie trzy tomy dostałam od Taniej Książki, za co bardzo dziękuję!

Informacje o książce:
Tytuł: "Krwawa klątwa"
Autor: Annette Marie
Tom: III
Liczba stron: 408
Seria: Trylogia mistrza magii
Wydawnictwo: Young
Opis książki:
„Krwawa klątwa” – trzeci tom jednej z najlepiej ocenianych serii urban fantasy na świecie! Kiedy Clio dostała zadanie od Bastiana, żeby wykraść zaklęcia z Podziemia, była przekonana, że w ten sposób ocali swój kraj. Była jednak w błędzie. Mimo że udało jej się ujść z życiem i opuścić Podziemie, jej wizyta doprowadziła do tego, że niebezpieczne zaklęcie, które stworzył Lira, trafiło w niepowołane ręce Bastiana. Teraz przyrodni brat Clio planuje z jego pomocą wywołać wojnę. Okazuje się, że nie tylko Bastian pragnął władać śmiercionośnym zaklęciem. Teraz także najpotężniejszy architekt zaklęć w Podziemiu wie o jego istnieniu i zrobi wszystko, żeby je zdobyć. Clio i Lira są w wielkim niebezpieczeństwie. Tym razem wyjście z tego cało wydaje się niemożliwe.

O autorce:
Annette Marie - jest autorką serii fantasy young adult, zatytułowanej Steel and Stone, w tym jej części Yield the Night, nominowanej do Goodreads Choice Award (2015), a także romantycznej trylogii fantasy Red Winter. Autorka zamieszkuje mroźne bezdroża Alberty w Kanadzie. Dzieli życie z mężem i kudłatym sługą zła - to znaczy kotem - Cezarem. Kiedy nie pisze książek, zwykle tkwi po uszy w kolejnych projektach artystycznych, rozkosznie ignorując wszelką odpowiedzialność związaną z dorosłością.

Nie mogę uwierzyć, że to już koniec tej niesamowitej serii. Swoją przygodę z twórczością Annette Marie rozpoczęłam w kwietniu tego roku, zaczynając pierwszy tom trylogii mistrza magii. Pamiętam, że strasznie pragnęłam przeczytać tę serię, ponieważ opisy książek bardzo mi się spodobały, a fantastyka to mój ulubiony gatunek literacki. Nie żałuję, że sięgnęłam po książki Annette Marie. Od samego początku polubiłam styl autorki i z chęcią bym przeczytała jej inne powieści. Tak jak Wam już pisałam, uwielbiam czytać książki fantastyczne. Dzięki nim mogę odpocząć i przenieść się w zupełnie inny świat. Czytając „Krwawą klątwę” jak i wcześniejsze dwa tomy, bawiłam się znakomicie. Doświadczyłam chyba każdego możliwego uczucia: miałam niejednokrotnie złamane serce, płakałam, uśmiechałam się, denerwowałam i się śmiałam. Cała seria nam to gwarantuje! Trylogia mistrza magii na pewno zostanie długo w mojej pamięci i mam zamiar przeczytać ją drugi raz, aby odświeżyć sobie całą serię. Seria Annette Marie wskakuje na drugie miejsce w mojej liście ulubionych fantastycznych książek, ponieważ jest niesamowita.

Zawsze w powieściach fantastycznych cenię sobie opisy walk na magię. Lubię, jak autorka potrafi rozwinąć się z tym temacie i opisać to tak, abyśmy my – Czytelnicy mogli sobie to wyobrazić i doświadczać tego tak, jakbyśmy sami uczestniczyli w danym wydarzeniu. W tej serii niejednokrotnie tego doświadczałam. W „Krwawej klątwie” rozwinął się też wątek romantyczny, na który nie ukrywając, długo wyczekiwałam. Już w pierwszym tomie wiadomo było, że pomiędzy Lirą i Clio coś się wydarzy, bo nie oszukujmy się, książki fantastyczne są najlepsze wtedy, gdy pojawia się wątek romantyczny między głównymi bohaterami. Przynajmniej ja potrzebuję takiego pobocznego wątku. W recenzji drugiego tomu napisałam, że nie mogę odgadnąć deamona Asha (nie wiem, czy tak to się odmienia). W tym tomie już go odgadłam. Powiem Wam, że jest to mój drugi ulubiony bohater w tej serii (Lira bezkonkurencyjnie wygrywa ten konkurs). Jestem wdzięczna autorce, że stworzyła Lirę i Asha w jednej serii, bo ich połączenie jest genialne! Głównie przez nich miałam uśmiech na twarzy, bo potrafili czasem zażartować i wprowadzić rozluźnienie atmosfery, która była często napięta.

Jeśli chodzi o koniec, to jestem w 100% zadowolona. Nie wyobrażam sobie innego zakończenia. Autorka w bardzo fajny sposób zakończyła całą historię. Nie chcę spojlerować, jak dokładnie się skończyło, jednak jest to dobry koniec – przynajmniej dla mnie. Możliwe, że ktoś mógłby powiedzieć, że autorka mogła dopisać jedno wydarzenie po 10 latach, jednak uważam, że Annette Marie zostawiła to naszej wyobraźni, abyśmy sami sobie ułożyli scenariusz. Dla mnie to super rozwiązanie.

Czytaliście może tą serię lub macie w planach ją przeczytać? Dajcie koniecznie znać w komentarzu. Zapraszam Was również na stronę Taniej Książki, gdzie możecie zakupić inne książki młodzieżowe!



Czytaj więcej »
Posted by Wind of renewal on grudnia 09, 2021 8
Podziel się!
Etykiety:
fantastyka, romans
Nowsze posty
Starsze posty

listopada 24, 2021

Tusz Euforia – efekt sztucznych rzęs

Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z nowym wpisem. Tym razem nie będzie to recenzja książki, a recenzja tuszu do rzęs. Jeśli chcecie poczytać więcej o konsultantkach Avon to wysyłam Was do mojego poprzedniego wpisu - link. A jeśli chcecie spróbować swoich sił w byciu konsultantką to zapraszam Was na tą stronkę. Zainteresowanych zapraszam na recenzję!


Informacje o produkcie:
Wydłużająco-pogrubiający tusz do rzęs Euforia dodaje rzęsom wyjątkowej objętości i wydłuża włoski dla efektu pełnego wachlarza rzęs.

Zastosowanie: wydłużający i pogrubiający tusz do rzęs
Szczoteczka: idealnie dopasowana szczoteczka w kształcie klepsydry dociera do wszystkich rzęs
Działanie: formuła z ultraczarnym pigmentem nadaje rzęsom niepowtarzalnego wyrazu, a keratyna i olejek rycynowy dodają im lekkości i rozłożystości
Efekt: pełny wachlarz długich, doskonale pogrubionych rzęs
Cena: 39,00 zł

Tusz zamknięty jest w przepięknej fioletowej buteleczce. Do tego ten fiolet błyszczy się, jeśli patrzymy na niego pod światło. Zauroczyłam się w tym efekcie. Produkt jest ścięty na górze, co możemy zauważyć u innych maskar. Dzięki temu ścięciu lepiej mi się nakłada produkt na rzęsy. Wygląd buteleczki mi się spodobał, bo wygląda dość elegancko. Opakowanie ma 10 ml i zapłacimy za nie 39 złotych, jednak na promocji można go zdobyć za 24 złote. Obie ceny są dość atrakcyjne, jak za jakość produktu.

Tusz posiada grubszą szczoteczkę, którą dobrze mi się nakłada. Nazwa produktu to tusz Euforia – efekt sztucznych rzęs, jednak czy trafna? Produkt doskonale wydłuża i pogrubia nasze rzęsy. A jest to pożądany efekt – przynajmniej dla mnie. Szczoteczka nabiera wystarczająco produktu i nie zostawia brzydkich grudek na rzęsach. Tusz utrzymuję się cały dzień i nie rozmazuje się. Byłam zdziwiona, gdy zapomniałam o pomalowanych rzęsach i przetarłam sobie oko, jednak o dziwo nie miałam jej rozmazanej. Co jest plusem.
Dość długi okres czasu go testowałam, ponieważ były to około dwa tygodnie. Codziennie nim malowałam rzęsy, aby dobrze go móc zrecenzować. Do tej pory używałam maskary z firmy L'Oréal Paris. Jednak chyba do niego nie wrócę, bo osobiście wolę tusz Euforia, gdyż o wiele lepiej nim mi się pracuje i daje naprawdę niesamowity efekt.

Plusy tuszu Euforia:
- trawały
- wydłuża i pogrubia rzęsy
- łatwy w użyciu
- przyzwoita cena

Czy polecam ten tusz? Osobiście bardzo mi się podoba ten produkt i chyba zakupię drugie opakowanie, gdy mi się to skończy. Lubię, gdy moje rzęsy są wydłużone, a ten produkt świetnie się w tym sprawdza. Więc jeśli lubicie taki efekt, to wypróbujcie ten tusz. Macie w planach zakupić ten tusz? Dajcie znać w komentarzach!




Czytaj więcej »
Posted by Wind of renewal on listopada 24, 2021 0
Podziel się!
Etykiety:
avon
Nowsze posty
Starsze posty

listopada 05, 2021

"Romans pod choinkę" - Katarzyna Bester

Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z nową recenzją! Ostatnio od Księgarni Tania Książka dostałam do recenzji powieść świąteczną i stwierdziłam, że będzie to fajna odskocznia od fantastyki czy młodzieżówek. Autorką książki jest Katarzyna Bester. To moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Katarzyny i chyba ostatnie... dlaczego? Przeczytajcie moją opinię na temat "Romans pod choinkę" i dowiedźcie się sami. 

Informacje o książce:
Tytuł: "Romans pod choinkę"
Autor: Katarzyna Bester
Ilość stron: 264
Wydawnictwo: Kobiece
Opis książki:
Romans pod choinkę to nowa świąteczna powieść Katarzyny Bester, która dała się poznać jako specjalistka od romansów z przymrużeniem oka. Tym razem autorka Świątecznego nieporozumienia zabiera czytelników na wyprawę do nastrojowego zimowego Nowego Jorku. Miłość do miasta, w którym mieszka, to jedno z niewielu uczuć, na jakie pozwala sobie Ray Colton po trudnych doświadczeniach z przeszłości. Niepowtarzalny, olśniewający, tętniący życiem Nowy Jork jest dla niego jak narkotyk. Ray mógłby opowiadać o nim godzinami. Nawet znienawidzone święta Bożego Narodzenia można jakoś przetrwać w mieście, które nigdy nie zasypia. W dniu swoich trzydziestych piątych urodzin Ray ratuje młodą kobietę, która została napadnięta na ulicy. Romantyczny świąteczny klimat sprzyja bliskości, nic więc dziwnego, że relacja Raya i Everly szybko przeradza się w gorący romans. Oczywiście bez zobowiązań, przecież Ray się nie zakochuje… Ray stara się pokazać Everly wszystko, co uważa za wyjątkowe w Nowym Jorku: historyczne budynki, eleganckie restauracje, sylwestrową zabawę na Times Square oraz inne atrakcje, których nie sposób znaleźć w innym miejscu na ziemi. Przed nim trudne zadanie. Jak bowiem pokazać coś zachwycającego komuś, kto jest niewidomy? Czy niespodziewany romans będzie tylko miłym prezentem z datą ważności do końca stycznia?

O autorce:
Katarzyna Bester – polska pisarka, z wykształcenia magister filozofii, zadebiutowała romansem pt. Słodki kłamca (2020), jej kolejna książka, Świąteczne nieporozumienie, spotkała się z gorącym przyjęciem czytelniczek. W 2021 ukazały się powieści: Mam coś twojego, Ucieczka z nieznajomym oraz Ogrodnik. Raj odnaleziony – drugi tom serii Faceci do wynajęcia. Kocha koty, w domu ma dwa, ale udziela się także jako wolontariuszka w Fundacji Felineus, która zajmuje się bezdomnymi kociakami. Lubi czekoladę, kawę i sierpień. Czyta romanse, ale też thrillery i kryminały. Przeklina, jest bardzo towarzyska, ma specyficzne poczucie humoru i kilka dziwactw, np. w kinie zawsze siada w ostatnim rzędzie. Aktualnie spełnia swoje marzenie o pisaniu.
Zanim przejdę do mojej opinii, chciałabym Wam napisać, że nie jestem fanką książek świątecznych i nie mam parcia na czytanie takich powieści podczas zimy. Jednak miałam okazję wybrać sobie książki do recenzji i opis „Romansu pod choinkę” mnie zaciekawił, więc postanowiłam dać szansę twórczości pani Katarzyny. Książkę przeczytałam w krótkim czasie, aczkolwiek historia strasznie mi się dłużyła. Książka ma zaledwie 264 stron, a czytając, myślałam, że ma z 500 stron. Sama fabuła nie jest zła. Podoba mi się wątek niewidomej kobiety i typowego bad boya, który się nie zakochuje. Oczywiście schemat bad boya nie jest niczym nowym, bo mamy mnóstwo powieści z takim bohaterem. Mimo tego, Ray ma to coś w sobie, co go wyróżnia.

Everly to główna bohaterka powieści „Romans pod choinkę”. Bohaterka jest dojrzałą kobietą. Od początku bardzo polubiłam Everly. Jest odważna i zdeterminowana, a zaraz taka bezbronna, ponieważ jest niewidoma. Z kolei Ray, mimo tego, że jest typowym bad boyem, to za maską, kryje się ciepły i wspaniały człowiek. Skoro fabuła, jak i bohaterzy mi się spodobali, to co jest takiego złego w tej powieści? Zdecydowanie nie przemawia do mnie sposób realizacji. „Romans pod choinkę” to powieść świąteczna, więc wiemy, że będzie to krótka historia opowiadająca o miłości dwojga ludzi, a dodatkiem będzie magiczny okres, jakim są święta. Jednak ja tego nie kupuję. A mianowicie tego, że jest za mało tych świąt i ogólnie okresu zimowego. Po prostu mi tutaj tego brakuje. I może to będzie tylko mi przeszkadzało, jednak chcę być z Wami szczerza. Do końca też nie pasowały mi niektóre wypowiedzi bohaterów, a szczególnie męskich bohaterów. Niekiedy były dość dziwne, jak dla mnie (mam 18 lat, więc może to kwestia wieku?). Plusem było to, że czasami można było uśmiechnąć się do książki. Lubię, gdy dzieje się coś śmiesznego. Koniec końców książka nie jest zła, jednak gdybym miała sięgnąć po nią jeszcze raz, to na pewno bym nie chciała marnować czasu na ponowne jej przeczytanie.

Oczywiście każdy lubi czytać co innego, więc mi mogą się nie podobać niektóre rzeczy, a ktoś inny będzie nimi zachwycony. Jeśli lubicie romantyczne powieści z nutką świątecznej magii, to sięgnijcie po ten tytuł i przekonajcie się sami, czy to dla Was. Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, co sądzicie o pomyśle na książkę. Oczywiście zapraszam Was na stronę Taniej Książki, gdzie znajdziecie więcej książek dla kobiet.

Czytaj więcej »
Posted by Wind of renewal on listopada 05, 2021 10
Podziel się!
Etykiety:
powieść świąteczna
Nowsze posty
Starsze posty

października 30, 2021

Co znalazłam w paczce niespodziance od Avon? Jakie są zalety bycia konsultantką Avon?

Hejka! Dawno mnie tutaj nie było, a to dlatego, że mam za kilka miesięcy maturę i poświęcam dużo czasu na naukę przedmiotów, które rozszerzam, aby dobrze je zdać. Jednak dzisiaj znalazłam chwilkę i postanowiłam napisać dla Was post na temat kosmetyków Avon oraz o zaletach bycia konsultantką. Zachęcam zostać i przeczytać post do końca!


Zalety bycia konsultantką Avon
Chyba nikomu nie muszę tłumaczyć, czym zajmuje się firma Avon. Możliwe, że większość osób chociaż raz w życiu zamówiła coś z katalogu od koleżanki ze szkoły, pracy czy od sąsiadki. A wiecie, że konsultantka zarabia na Waszych zamówieniach? Konsultantka Avon pokazuje katalog zainteresowanym osobom i zbiera od nich zamówienia. Ceny zawarte w katalogach, to ceny dla klientów. Konsultantka składa zamówienie poprzez stronę internetową, gdzie otrzymuję zniżkę, która uzależniona jest od wielkości zamówienia. Konsultantka zamawia taniej kosmetyki, a sprzedaje je w cenie katalogowej. Różnica w cenie jest zarobkiem konsultantki. Dodatkowo konsultantka nie musi zawsze oferować komuś katalogu. Może zamawiać kosmetyki na własny użytek. Niezależnie od tego, w jaki sposób działa zawsze otrzymuje rabaty. Podsumowując: sprzedając kosmetyki w cenach katalogowych zarabia, a gdy je zostawia dla siebie, to oszczędza na produktach.

Jeśli zamawiacie kosmetyki z Avonu i je lubicie, to może warto pomyśleć o tym, aby zostać Konsultantką Avon? W ten sposób będziecie mogli zaoszczędzić trochę pieniędzy, a nawet zarobić. Osobiście nie byłam konsultantką, jednak kto wie, może kiedyś spróbuję swoich sił w tej branży.


Co znalazłam w paczce niespodziance od Avon?
W tamtym tygodniu przyszła do mnie tajemnicza paczka z kosmetykami firmy Avon. Do samego końca nie wiedziałam, co znajduję się w paczce. Paczka była starannie zapakowana i zabezpieczona. W środku znalazłam pięć kosmetyków, z których jestem zadowolona. 

Woda perfumowana HERSTORY
W paczce znalazłam perfumy HERSTORY, które już kiedyś dostałam, jednak podarowałam je swojej siostrze. Recenzję perfum, możecie przeczytać TUTAJ. Tę buteleczkę zostawię dla siebie, gdyż już kończą mi się prawie wszystkie perfumy. Zapach tych perfum nie jest najgorszy, jednak też nie jest moim ulubionym.

Tusz Euforia – efekt sztucznych rzęs
Recenzję tego produktu zamierzam wstawić, jednak muszę najpierw ją dobrze przetestować, aby napisać dla Was szczerą opinię. Na ten moment mogę Wam jedynie napisać, że ładnie wydłuża rzęsy. 

Szminka Crème Legend
Dostałam odcień Iconic, jest to ciemniejszy odcień różu. Ja za bardzo nie lubię malować ust, jednak szminka zawsze się przyda, dlatego ją zostawię na jakieś większe okazje.

Mgiełka do ciała Perceive Silk
Mgiełka do ciała zawsze się przyda. Jest to kompozycja kwiatowo-owocowa. Głównymi nutami zapachowymi jest mandarynka, jaśmin i piżmo. Moja mgiełka ostatnio się skończyła, więc to dobry znak, aby zacząć używać nową. 

Wielozadaniowy Sztyft do Makijażu CANDLELIGHT
Jestem bardzo ciekawa jak sprawdzi się ten produkt, ponieważ nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami w sztyfcie. Ten produkt również doczeka się swojej recenzji - jednak wtedy, gdy dobrze go przetestuję. Miałam go raz na sobie i jest bardzo delikatnym rozświetlaczem. Więcej zdjęć dodam w recenzji.
To już cała zawartość paczki. Czy jakiś produkt wpadł Wam w oko? Czy kiedykolwiek zastanawiałyście się, aby zostać konsultantką Avon?


Czytaj więcej »
Posted by Wind of renewal on października 30, 2021 10
Podziel się!
Etykiety:
avon, kosmetyki
Nowsze posty
Starsze posty
Strona główna
Subskrybuj: Posty (Atom)

O MNIE

O MNIE

Łączna liczba wyświetleń

Wyszukiwarka

Fanpage

Obserwatorzy

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Archiwum

  • ▼  2024 (6)
    • ▼  kwi 2024 (1)
      • „Zabawki. Otwarci na świat” – Małgorzata Korbiel
    • ►  mar 2024 (2)
    • ►  lut 2024 (1)
    • ►  sty 2024 (2)
  • ►  2023 (24)
    • ►  gru 2023 (1)
    • ►  wrz 2023 (1)
    • ►  sie 2023 (2)
    • ►  lip 2023 (2)
    • ►  cze 2023 (3)
    • ►  maj 2023 (2)
    • ►  kwi 2023 (4)
    • ►  mar 2023 (4)
    • ►  lut 2023 (3)
    • ►  sty 2023 (2)
  • ►  2022 (29)
    • ►  gru 2022 (2)
    • ►  lis 2022 (3)
    • ►  paź 2022 (2)
    • ►  wrz 2022 (2)
    • ►  sie 2022 (3)
    • ►  lip 2022 (1)
    • ►  cze 2022 (1)
    • ►  maj 2022 (4)
    • ►  kwi 2022 (2)
    • ►  mar 2022 (1)
    • ►  lut 2022 (3)
    • ►  sty 2022 (5)
  • ►  2021 (33)
    • ►  gru 2021 (3)
    • ►  lis 2021 (2)
    • ►  paź 2021 (1)
    • ►  wrz 2021 (1)
    • ►  sie 2021 (7)
    • ►  lip 2021 (2)
    • ►  cze 2021 (4)
    • ►  maj 2021 (3)
    • ►  kwi 2021 (4)
    • ►  mar 2021 (4)
    • ►  lut 2021 (1)
    • ►  sty 2021 (1)
  • ►  2020 (37)
    • ►  gru 2020 (4)
    • ►  lis 2020 (2)
    • ►  paź 2020 (1)
    • ►  wrz 2020 (1)
    • ►  sie 2020 (6)
    • ►  lip 2020 (6)
    • ►  cze 2020 (4)
    • ►  maj 2020 (2)
    • ►  kwi 2020 (1)
    • ►  mar 2020 (5)
    • ►  sty 2020 (5)
  • ►  2019 (44)
    • ►  gru 2019 (1)
    • ►  paź 2019 (1)
    • ►  wrz 2019 (1)
    • ►  sie 2019 (9)
    • ►  lip 2019 (5)
    • ►  cze 2019 (5)
    • ►  maj 2019 (3)
    • ►  kwi 2019 (6)
    • ►  mar 2019 (3)
    • ►  lut 2019 (6)
    • ►  sty 2019 (4)
  • ►  2018 (69)
    • ►  gru 2018 (4)
    • ►  lis 2018 (8)
    • ►  paź 2018 (2)
    • ►  wrz 2018 (5)
    • ►  sie 2018 (7)
    • ►  lip 2018 (8)
    • ►  cze 2018 (8)
    • ►  maj 2018 (8)
    • ►  kwi 2018 (7)
    • ►  mar 2018 (7)
    • ►  lut 2018 (2)
    • ►  sty 2018 (3)
  • ►  2017 (49)
    • ►  gru 2017 (6)
    • ►  lis 2017 (3)
    • ►  paź 2017 (6)
    • ►  wrz 2017 (7)
    • ►  sie 2017 (11)
    • ►  lip 2017 (5)
    • ►  cze 2017 (3)
    • ►  maj 2017 (5)
    • ►  kwi 2017 (3)

Wyzwanie czytelnicze 2024

nakanapie.pl

Popularne posty

  • Recenzja produktów firmy K-Kingdom

Popularne posty

  • #2 Modowe inspiracje
Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 wiktosia_czyta. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.