wtorek, 31 lipca 2018

,,Kłamczucha''


Hejka wszystkim! W dzisiejszym poście przychodzę do Was z kolejną recenzją. Tydzień temu dostałam paczkę niespodziankę od Wydawnictwa Czwarta Strona, a w niej znalazłam książkę pt: ,,Kłamczucha’’. Zapraszam do przeczytania dalszej części tego wpisu!

Bohaterką książki jest młoda, wysportowana osiemnastoletnia Jule West Williams. Ma ona krótkie blond włosy. Powieść zaczyna się jak Jule przebywa w kurorcie w Meksyku, spotyka tam pewną kobietę o imieniu Noa. Po zamienieniu kilku słów, dziewczyny postanowiły się spotkać wieczorem na quizy. Jule domyśla się, że to nie jest zwykła kobieta, która postanowiła się z nią zaprzyjaźnić. Bohaterka przed wieczorem wyprowadza się z luksusowego miejsca i daję łapówki każdemu kto może jej w jakiś sposób pomóc.

"Gdyby miała możliwość przeżyć swoje życie jeszcze raz, byłaby lepszym człowiekiem. Albo kimś innym. Byłaby bardziej sobą. Albo mniej sobą. Nie była pewna, ponieważ nie wiedziała już, kim w ogóle jest i czy w ogóle istniała jakaś jedna, określona Jule, a nie wiele jej wersji, które przedstawiała zależnie od kontekstu."



Tak jak pisałam w początku posta, dostałam tą książkę w formie niespodzianki. Jednak już wcześniej miałam z nią styczność. Gdy byłam w Empiku powieść zainteresowała mnie i miałam ją kupić, jednak coś mnie zatrzymało i nie kupiłam jej.

To pierwsza książka autorki E. Lockhart, którą miałam przyjemność przeczytać. Książka jest inna niż wszystkie powieści. Autorka inaczej napisała zawartość lektury. Moim zdaniem, jest to bardzo dobry pomysł. Czytam pierwszy raz taką książkę.

W pewnych momentach nie wiedziałam co jest prawdą, a co kłamstwem. Książka wciąga od pierwszego do ostatniego rozdziału. Jestem mega ciekawa innych powieści tej autorki.

W niektórych momentach ,,Kłamczucha’’ przeraża. Czasami czułam niepokój, bo bałam się co wymyśli bohaterka.



Jule jest bardzo tajemniczą bohaterką, skrywa w sobie wiele sekretów, które poznajemy tak naprawdę już na początku, ponieważ książka pisana jest od końca.

Czytając, doznałam bardzo wiele emocji. Bardzo lubię książki, które dostarczają czytelnikom wiele emocji. Książka daję do myślenia, i zmusza do pomyślenia na temat kłamstw.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać ,,Kłamczuchę’’. Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za egzemplarz! 


środa, 25 lipca 2018

,,Jak upolować pisarza?''


  Witajcie! Przychodzę do Was z nową recenzją. Powieść dostałam od Wydawnictwa Znak, za co bardzo dziękuję! Chętnych zapraszam do przeczytania posta!

Casey Pendergast dzięki swoim osiągnięciom jest dyrektorką kreatywną w agencji reklamowej. Bardzo lubi swoją pracę i wkłada w nią wszystkie swoje starania. Kobieta mimo problemów w dzieciństwie pnie dalej przez życie.

Pewnego dnia szefowa Casey wpada na świetny pomysł, aby zatrudnić pisarzy do swojego projektu. Casey podejmuję to wyzwanie i spotyka na swojej drodze przystojnego pisarza o imieniu Ben. Casey i Ben lubią spędzać ze sobą czas, jednak czy w świecie literatury i reklamy znajdzie się miejsce na miłość?

Główna bohaterka posiada najlepszą przyjaciółkę, która jest całkiem inna niż Casey. Dziewczyna posiada swoje zasady i stara się ich nie łamać. Susan pomaga Casey, kiedy ona ma jakiś problem.



Casey jest silna i inteligenta, jednak jej impulsywne zachowanie nie przekonuję mnie do niej. Nie podoba mi się jej zachowanie w powieści.
Śmiało mogę powiedzieć, że przez połowę książki panowała ogromna nuda, a wywody głównej bohaterki tak mnie czasami denerwowały, że nie miałam ochoty dalej czytać. Czytanie tej pozycji, zajęło mi ponad tydzień. Powieść ciągnęła się i ciągnęła.

Zabrakło mi również wątku miłosnego. Oczywiście, że w książce pojawia się tego typu wątek, jednak dla mnie to za mało. Gdyby było ich więcej, pewnie bardziej bym była przekonana do tej książki.

Dzięki tej książce poznajemy świat literatury i reklamy, nie zawsze jest tak kolorowo jak my widzimy. Książka z pewnością nie spodoba się każdemu, kto po nią sięgnie, jednak polecam ją osobom, które chcą przeczytać coś innego niż romans czy fantastykę.

Dziękuję Wydawnictwu Znak za książkę!
Moja ocena: 5/10 




środa, 18 lipca 2018

,,Perłowa Dama''


Cześć! Skończyłam czytać ,,Perłową Damę’’ więc przychodzę do Was z recenzją. Powieść jest drugą częścią ,,Króla Kier’’. Jeśli jesteście zainteresowani resztą posta, zapraszam!

Gdy dostałam paczkę, bardzo się z niej ucieszyłam, ponieważ nie mogłam się doczekać, kolejnych zagadek oraz rozwiązań pierwszej części. Skończyłam czytać ,,Dzień ostatnich szans’’ i miałam zacząć ,,Jak upolować pisarza’’ jednak nie miałam zamiaru czytać jej, jak na półce leżałaby mi druga część ,,Króla Kier’’.

Druga część książki zaczyna się od tego jak brat Hadriana – Tristan porywa główną bohaterkę powieści – Alicję. Mężczyzna zamyka ją w jednym z mrocznych lochów w Hadesie. Myśląc o samym słowie Hades, możemy wywnioskować, że to nie jest przyjemne miejsce. Miejsce, w którym przebywa Alicja jest bardzo niebezpieczne i trudno się z niego uwolnić. Jednak bohaterce, udaję się wymknąć z ponurego miejsca, dzięki jednej osobie.


Bardzo zaskoczyła mnie postać Tristana. Myślałam, że będzie straszniejszy. Jednak on wydaję się tylko taki z pozoru. Gdy Alicja została porwana on ją odwiedzał, rozmawiał z nią oraz zdradzał jej niektóre sekrety. Nie był dla niej, zbyt opryskliwy. Czasami był straszny, jednak to mnie nie odrażało od niego.

Alicja moim zdaniem się nie zmieniła, nadal była tą Alicją, która poznałam w pierwszej części. Nawet dobrze, ponieważ nie lubię jak bohaterowie zmieniają swój charakter.

Muszę Wam przyznać, moi Czytelnicy, że lepiej czytało mi się tą część niż poprzednią. Jest ona lepiej napisana, więcej emocji przekazała mi. Myślę, że to też dlatego, że tajemnice, które zaczęły się w pierwszej części zostały tutaj rozwiązane i to był dla mnie szok, bo nie spodziewałam się takiej informacji.

Ogółem fabuła jest bardzo dobra i podoba mi się pomysł na książkę. Jednak brakowało mi trochę tej fantastyki, niby była, jednak chciałabym aby było jej więcej.

Również pokazy Circus Lumos, które były tak pięknie opisywane urzekły mnie w stu procentach! Tak dawno już nie czytałam takich książek z takim opisem sztuczek magicznych! Jest to duży plus tej powieści!



Wiecie, że bardzo lubię wątki miłosne, więc napiszę kilka słów o związku Alicji z Hadrianem. Ogólnie rzecz biorąc bardzo lubię, gdy w książce o fantastycznej fabule występuje wątek miłosny. Jest to taka wisienka na torcie, przynajmniej dla mnie. W tej części jest więcej wątków miłosnych, pojawią się kolejne małe i duże, jednak miłość Alicji i Hadriana góruję. Autorka pokazuję, czym tak naprawdę jest to uczucie. Gdy Alicja jest w Hadesie, Hadrian ,,umiera’’ z tęsknoty. Obwinia się, za to porwanie i nie mógł wytrzymać, że Alicji nie ma przy nim. Bardzo lubię ich historię, więc jestem w Teamie Hadrian.

Końcowa sytuacja była do przewidzenia, bo wiedziałam, że coś takiego musi się stać, aby historia była ciekawsza. Jednak nie jestem co do niej przekonana, bo nie lubię, gdy autorki/autorzy wprowadzają taki motyw w książkę, ale to nie ja piszę książkę i to nie ja decyduję o dalszym losie bohaterów. Mam nadzieję, że w następnej części pojawi się rozwiązanie klątwy, i wszystko skończy się ciekawie i dobrze. Będę z niecierpliwością wyczekiwać następnej części.



Za możliwość przeczytania tej powieści bardzo dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona! 

poniedziałek, 16 lipca 2018

Jedwab - delikatne mydełko do rąk BingoSpa


Hejka! Kolejnym kosmetykiem z firmy BingoSpa, jest mydełko do mycia dłoni. Zapraszam!

OPIS PRODUCENTA:

Jedwab BingoSpa pomaga  zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość - skóra staje się przyjemna w dotyku i nadjedwabiście gładka. Aminokwasy wchodzące w skład jedwabiu BingoSpa wnikają do wnętrza wierzchniej warstwy skóry, zwiększając i utrwalając, efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący).
Polipeptydy - również będące składnikiem jedwabiu - posiadają silne właściwości błonotwórcze, tworzą na powierzchni skóry film chroniący dłonie przed szkodliwym wpływem czynników środowiskowych.
Aktywne składniki mleczka do mycia rąk BingoSpa to również algi: Fucus, Nori, Wakame i Laminaria zawierające wiele kluczowych składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania komórek skóry: aminokwasy, cukry i sole mineralne dzięki czemu skóra na dłoniach jest czysta, gładka i pachnąca.


MOJA OPINIA:

Moim zdaniem opakowanie, jest bardzo ładne. Produkt znajduję się w plastikowej buteleczce z pompką. Pompka jest taka sama jak przy każdym mydle do rąk. Konsystencja jest taka sama jak przy mydle do stóp, czyli w kolorze jasnego różu. Ogólnie to ten produkt jest bardzo podobny do mydełka do stóp.  Mydełko dobrze się pieni i nawilża nasze dłonie. Jednak efekt utrzymuję się bardzo krótko, ponieważ gdy wytrzemy dłonie w ręcznik nasze dłonie, są takie same jak przed użyciem produktu. Jestem zadowolona z tego produktu, ponieważ dłonie po pewnym czasie stają się gładsze i milsze w dotyku. Dziękuję za ten produkt firmie BingoSpa!



niedziela, 15 lipca 2018

Back to school - 2018/2019


Hejka! Dzisiaj postanowiłam zrobić post o szkolnych rzeczach. Dopiero skończył się rok szkolny, jednak ja postanowiłam w tym roku pojechać wcześniej, aby trawić na nową kolekcję w hurtowni. Zainteresowanych, zapraszam!

1. Zeszyt 96 kartek - kratka
(Interdruk)


2. Zeszyt 60 kartek - kratka 
(Interdruk) 


3. Zeszyt 160 kartek - kratka 
(Interdruk)


4. Zeszyt 96 kartek - linia 
(Interdruk)


5. 2 Zeszyty - 80 kartek - kratka 
(Unipap) 




6. Zeszyt 64 kartek - kratka 
(DAN-MARK)


7. 3 Zeszyty - 60 kartek - kratka 
(Interdruk)




8. 3 Zeszyty - 32 kartek - kratka 
(Interdruk)




9. Zeszyt 32 kartek - kartka 
(Interdruk)



10. Blok 50 kartek - kratka 
(Interdruk)
11. Duża teczka 
12. Mała teczka 


Rzeczy do piórnika:


Bardzo podobają mi się tegoroczne zakupy do szkoły, a jak Wam się podobają?

wtorek, 10 lipca 2018

,,Dzień ostatnich szans''


Hejka! Zapraszam Was na recenzję książki, którą ostatnio kupiłam w Empiku!


Lane jest bardzo utalentowanym siedemnastoletnim chłopakiem, który zaplanował sobie przyszłość w 100%. Pewnego dnia, lekarze stwierdzają u niego gruźlicę. Chłopak trafia do Latham House, gdzie nie może się odnaleźć. Lane nie potrafi zrozumieć, dlaczego nauczyciele lekceważą naukę i nie zadają zadań domowych. Siedemnastolatek postanawia nadrabiać materiał i dlatego jego stan się pogarsza.

Sade to druga główna bohaterka. Dziewczyna również jest w ośrodku, jednak już od roku. Jej stan jest stabilny, od momentu wprowadzenia się do Latham House nie pogorszyło się ani ni polepszyło. Poznała tam Nicka, Charliego i Marinę. Są paczką przyjaciół, którzy przemycają słodycze, alkohol i kradną Internet, a to wszystko dlatego, aby poczuć się jakby nie byli chorzy.

‘’Zdradzę ci sekret. Jest różnica między umieraniem a byciem martwym. Wszyscy umieramy. Niektórzy umierają przez dziewięćdziesiąt lat, a inni przez dziewiętnaście. Ale każdego ranka każdy człowiek na świecie jest jeden dzień bliżej śmierci. Każdy. Więc życie i umieranie to tak naprawdę tylko różne sposoby nazywania tego samego, jeśli się dobrze nad tym zastanowić’’


Wcześniej nie czytałam książek Robyn Schneider. Nie żałuję, że dopiero teraz sięgnęłam po jej książki. Również nie żałuję, że przeczytałam tą pozycję. Powieść jest typowa dla nastolatków, którzy lubią czytać o problemach życiowych.
Lektura daję nam pewne przesłanie. Życie mamy tylko jedno, które trzeba wykorzystać w 100%. Jeśli popełnimy jakiś błąd, nauczymy się, żeby go już nie popełniać.

Nie znajdziemy na mapie Latham House ani nie usłyszymy o chorobie hipergruźlicy, ponieważ autorka wszystko zmyśliła, co tłumaczy na końcu książki.
Powieść czyta się naprawdę szybko, ponieważ jest krótka, jednak bardzo wciągająca. Czytając, nie mogłam się doczekać co będzie na kolejnych stronach. 


piątek, 6 lipca 2018

,,Oblubienica morza''


Cześć! Dzisiaj skończyłam czytać ,,Oblubienicę morza’’ i jestem zachwycona tą książką. Nie myślałam, że wciągnie mnie aż tak. Jeśli jesteście zainteresowani, to zapraszam do dalszej części posta!

,,Oblubienica morza’’ napisana została przez zagraniczną autorkę Michelle Cohen Corasanti i Jamal Kanj. Na początku myślałam, że zawiodę się na tej książce, jednak tak nie było.

Akcja toczy się w latach 1932 do 1996. Tak naprawdę nie przepadam za takimi książkami, w której akcja toczy się w latach wojennych. Ta mnie zaskoczyła, ponieważ polubiłam historię bohaterów.

Powieść opowiada o czterech różnych osobach lecz jednej historii o ojczyźnie.
Książka opowiada o Sarze, która jest Żydowską dziewczyną, która mieszkała w dzieciństwie w Rosji. Tam przeżyła niezapomniane historię. Na jej oczach umarła jej mama, chciała ją uratować jednak nie udało się. Sara i jej ojciec przepływa w beczkach morze. Jednak ratuję ich założyciel Żydowskiej Ligi Obrony, mianowicie Izaak – wujek Sary. Dziewczyna przybywa do Palestyny, gdzie znajduję pracę jako pielęgniarka. Poznaję tam niesamowitego oraz przystojnego lekarza o imieniu Yousef. Czy zaznają oni szczęście i będą mogli żyć razem?

W dalszej części poznajemy młodą osiemnastoletnią Rebekę, która jest Żydówką. Kobieta sprzeciwia się swojemu chłopakowi, ponieważ ona nie potrafi zrozumieć, dlaczego Ze’ev źle traktuję arabską społeczność. Pewnego dnia, Rebeka zrywa ze swoim despotycznych narzeczonym i postanawia zacząć nowe życie u boku swoich rodziców w Ameryce.

Następnie poznajemy Ameera, który mieszka w obozie dla uchodźców w Libanie. Gdy był młody stracił bardzo ważne dla niego osoby i nie może się pogodzić z ich stratą. Pewnego dnia postanawia wyjechać do USA, aby zacząć nowe życie jako naukowiec. Był bardzo przystojnym oraz inteligentnym mężczyzną.
Bohaterowie spotykają się ze sobą i spędzają ze sobą niesamowite chwilę. Bardzo podoba mi się pomysł na książkę. Moim zdaniem nie jest to zwyczajna powieść, która może przeczytać każdy.

Już na początku książki, towarzyszyły mi niezapomniane emocję. Bardzo się cieszę, że autorka tak wspaniale je wyraziła opisując daną sytuację. W powieści nie brakuję miejsca na odrobinę miłości. Również jestem z tego zadowolona, ponieważ lubię poczytać takie historię.

Zapewniam Was, że podczas czytania tej książki nie pożałujecie, że ją kupiliście. Przez długi czas historia tych czterech osób zostanie przez Was zapamiętana i nie będziecie mogli o niej zapomnieć! Zdradzę Wam tylko, że książka nie nosi takiego tytułu bez powodu, wiążę się z tym pewna historia, którą możecie odkryć czytając ,,Oblubienicę morza’’. 




,,Okrutna pieśń''


Cześć, wszystkim! Jak tam u Was? Dzisiaj przyszłam do Was z kolejną recenzją książki. Dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za przysłanie paczki!
Jest to moja pierwsza książka autorki Victorii Schwab. Na samym początku powieść mnie nie zainteresowała, jednak potem akcja zaczęła się rozkręcać i przekonałam się do niej.

"Monstra, monstra, małe, duże,Przyjdą ci odebrać życie.Corsaj, Corsaj,Zęby, szpony,potnie,pożre na surowo.Malchaj, malchaj,blady, chudy,wyssie krew, aż będzie suchy.Sunaj, sunaj,czarnooki,pieśń zanuci,porwie duszę."

Akcja powieści toczy się na terenach dzisiejszej Ameryki. Miasto Prawdziwości. Miasto, którym rządzą dwie potężne osoby. Od sześciu lat między nimi panuję rozejm. Niestety wielkimi krokami zbliża się przerwanie pokoju i rozpętanie wojny. Harker i Flynn posiadają przerażające potwory, które mogą zamordować tysiące ludzi.

Harker, posiada córkę Kate, która przed wróceniem do niego, spaliła kaplicę. Zaczyna ona one życie i poznaję Augusta.
August pragnie pomagać swojemu ojcu w jego akcjach, jednak Flynn posyła go do szkoły, do której uczęszcza Kate. Celem Augusta jest zbliżenie się do córki Harkera.

Historia przez początek mnie nudziła. Nie działo się wiele. Jednak w trzeciej części akcja zaczęła nabierać tempa i książka była bardzo wciągająca. Nie żałuję, że ją przeczytałam.

Kate nie była kochana przez swojego ojca, więc jej marzeniem było dostanie od Harkera odrobinę miłości. Chciała się upodobnić do ojca, który jest nieustraszony i przerażający.

,, Kate nie była tą samą dziewczynką, którą odesłał dwanaście lat temu, która wypuszczała owady, zamiast je zabijać, która bała się ciemności. Nie była też już dziewczynką, która wróciła sześć lat później - która płakała po koszmarach i mdlała na widok krwi. Nie była słaba jak matka, nie złamie się i nie spróbuje zniknąć w środku nocy.’’

Natomiast August od zawsze chciałby być człowiekiem, a nie potworem. Posiada on skrzypce, na których gra niesamowicie, kochać to robić. Jest jednak minus tego. Gdy usłyszysz jego okrutną pieśń on zabierze ci duszę. 



Książkę czytałam trochę dłużej niż inne powieści. Jednak nie żałuję tych dni. Czytało się ją z przyjemnością, gdy dotarłam do trzeciej części. Tak jak pisałam wcześniej na samym początku wiało nudą. Nie ma tutaj żadnych przesłodzonych wątków miłosnych, trochę szkoda, bo chciałabym.

August i Kate bardzo przypadli mi do gustu, jako główni bohaterowie. Są bardzo dobrze zestawieni. Są moimi ulubionymi postaciami w książce.

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.




POLITYKA PRYWATNOŚCI I COOKIES

Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 roku.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.