poniedziałek, 30 kwietnia 2018

RECENZJA MATOWYCH POMADEK W PŁYNIE GOLDEN ROSE LONGSTAY LIQUID MATTE LIPSTICK




Hejka! Na polskim rynku jest naprawdę bardzo dużo marek, które oferują matowe pomadki jednak ja dzisiaj zrecenzuję dla Was pomadki z Golden Rose. Zapraszam do dalszej części posta! 

Każdy kto interesuję się makijażem na pewno kojarzy tą firmę,  a jeśli nie to przeczytajcie kilka zdań, które wprowadzą Was w poznanie tej marki. 
 
Golden Rose

Pierwszy punkt w Polsce powstał w 2003 roku w Warszawie. W niedługim czasie kolejne stoiska powstały także w Łodzi. Marka jest wyłącznym dystrybutorem kosmetyków Erkul Cosmetics, czyli jednego z największych producentów lakierów do paznokci na świecie. 

/informacje o firmie na stronie Golden Rose/  

Golden Rose posiada naprawdę bardzo dużą gamę kolorystyczną. Sama posiadam pięć odcieni matowych pomadek. Cena za jedną wynosi około 19,99 zł, w opakowaniu znajduję się 5,5 ml. 



Posiadam odcienie o numerach: 01,02,04,17,18. 



 
Pomadkę nakłada się w łatwy sposób, ponieważ marka zadbała o dobry aplikator. Pigmentacja pomadek jest naprawdę bardzo dobra jednak bardziej napigmentowane odcienie utrzymują się krócej. Jedno pociągnięcie aplikatora daję nam całkowite pokrycie. Gdy odczekamy kilka sekund szminka zastygnie i zrobi się matowa. Przed nałożeniem pomadki polecam zaaplikować bezbarwną pomadkę ochronną, aby szminka nie wysuszyła ust. Polecam również dokupić sobie konturówki aby ułatwić sobie aplikację (w moim przypadku numery 04 i 18). Szminka jest długotrwała i komfortowa w noszeniu. Gdy coś zjemy to ciemniejsze kolory lekko się zjadają od środka ust, lecz reszta jest taka jaka była na początku aplikacji. 
Bardzo podobają mi się opakowania, w których pomadka została zamknięta. Opakowanie jest bardzo zgrabne, więc zmieści się do każdej damskiej torebki. 


 

To już wszystko na dzisiaj. Macie jakiś produkt z Golden Rose? Znacie tą firmę?






piątek, 27 kwietnia 2018

Saga Czasu Przemiany ,,Ósme niebo''


Cześć kochani! Tydzień temu przyszła do mnie kolejna paczka od Wydawnictwa Videograf SA. W paczce znalazłam dwie książki z jednej serii. Mam na myśli Sagę Czasu Przemiany ,,Ósme niebo’’ i ,,Po drugiej stronie nieba’’. Opis już na samym początku mi się spodobał. Dziś chciałabym zrecenzować Wam ,,Ósme niebo’’ Łucji Wilewskiej. Zapraszam do przeczytania wpisu! 
Książka opowiada o dwudziestokilkuletniej Łucji, która, po kupieniu samochodu i wyprowadzki od rodziców zaczyna dojrzałe i samodzielne życie. Bohaterka jednak twierdzi, że prowadzi nudne życie. 

,, W zasadzie wszystko było w porządku, naprawdę nie miałam na co narzekać. I właśnie to mnie zastanawiało, bo w głębi duszy nie byłam w pełni szczęśliwa. Czegoś mi brakowało i nie miałam pojęcia, co to może być.’’

Pewnego dnia Łucji przyśnił się bardzo realistyczny sen. Poznała mężczyznę, w którym się zakochała. Minęły kilka dni a bohaterka nadal  nie mogła zapomnieć o wampirze ze snu. Kobieta postanawia go odnaleźć.

,, Dawno nie miałam tak wyjątkowego nastoju. Nic mnie nie złości, nie irytuje, nie czuję głodu, mimo iż od rana zjadłam tylko jedno marne jabłko. Dopiero po mniej więcej dwóch godzinach zaczęłam rozumieć, co jest przyczyną wspaniałego humoru. Jestem zakochana. Zakochana w wampirze, który przyśnił mi się tej nocy.’’

Któregoś dnia w jej pracy pojawił się nowy pracownik. Okazało się, że w jej pracy pojawił się mężczyzna ze snu. Dziewczyna będzie musiała zrozumieć, że jest ważniejsza od innych ludzi. Będzie musiała dostrzec komu może zaufać, a komu nie.
Kogo Łucja wybierze? Tajemniczego mężczyznę ze snu, czy też kolegę z pracy, który również okaże się upadłym aniołem? Osobiście na samym początku książki obstawiłam z kim będzie Łucja w dalszej części. Odpowiedź znajdziecie w następnym poście. 

Muszę przyznać, że między mną a książką nie było większej chemii. Powieść mi się spodobała, lecz nie znajdzie się w mojej top 5 najlepszych książek. Również nie utożsamiłam się z żadnym bohaterem męskich. Czytając książkę miałam różne odczucia.

Książkę polecam osobom, które lubią czytać fantastykę. Ostatnio sama polubiłam ten gatunek książkowy. Przekonała mnie do tego wcześniejsza książka ,,Magia ukryta w kamieniu’’. 

W następnym tygodniu ukażę się recenzja drugiej części tej książki, mam nadzieję, że akcja będzie ciekawa i zdatna do czytania.



Udało Wam się już przeczytać tą książkę? Jeśli tak, podzielcie się swoimi odczuciami w komentarzach!


Książki dostałam od Wydawnictwa Videograf SA


wtorek, 24 kwietnia 2018

Pierwszy rok bloga


Hejka wszystkim! Uwierzycie, że dokładnie roku temu tworzyłam pierwszego posta? Ciężko mi uwierzyć, że to już rok. Blogowanie przyniosło mi wiele dobrych rzeczy. Na samym początku myślałam sobie, że blog będzie bardziej moją prywatną stroną, że będę się dzieliła na nim moimi informacjami, przeżyciami czy też opowiadaniami, jednak stwierdziłam ostatecznie, że będzie to blog modowy, urodowy i książkowy. Do bloga podchodziłam wiele razy. Na samym początku nie wiedziałam co i jak. Próbowałam wgrywać różne szablony na bloga, szukając na różnych stronach z motywami. Dopiero jakiś czas temu zobaczyłam mój obecny motyw i zakochałam się w wyglądzie szablonu. Ucieszyłam się, ponieważ okazał się darmowy. Pobrałam go i wgrałam, taka właśnie jest historia wyglądu bloga.
Przez ten czas stworzyłam dla Was 64 posty, w tym 11 recenzji książkowych. Najwięcej wyświetleń do tej pory uzyskał post #1 Back to school - HAUL. Drugim postem, który ma najwięcej wyświetleń jest Makijaż dla nastolatki. Na trzecim miejscu jest recenzja książki LO STORY
Jeśli chodzi o pierwsze miejsce z kategorii komentarze to pierwsze miejsce należy do posta o Modnych fryzurach.
Statystyka wyświetleń się cały czas zmienia, jednak wyświetlenia na daną chwilę wynoszą 21 113. Bloga obserwuję 175 osoby. 
Powiem Wam, że jestem zadowolona ze statystyk po roku. Gdy go zakładałam myślałam, że mój wynik po roku będzie o wiele niższy! 

Z okazji, że minął już rok postanowiłam zrobić sobie zamówienie z Cocolity. Zamówiłam 4 rzeczy, które możecie zauważyć na zdjęciach. Niewykluczone, że w przyszłości pojawią się recenzję tych produktów. 






Ten rok bardzo szybko minął! Chciałabym podziękować komentującym moje posty, komentarze są moją motywacją do dalszego pisania!

czwartek, 19 kwietnia 2018

''Magia ukryta w kamieniu''

 


Hejka kochani! Tydzień temu przyszła do mnie paczka od Wydawnictwa Videograf SA, a w niej znalazłam wyczekiwaną przeze mnie książkę. Mam na myśli lekturę pt: ,,Magia ukryta w kamieniu’’. Autorką opowiadania jest pani Katarzyna Grabowska. Jakiś czas temu przeczytałam opis i bardzo mnie zaciekawił. Czy historia opowieści zaciekawiła mnie do samego końca? Odpowiedź znajdziecie w dalszej części posta, zapraszam!


Już na samym początku wiedziałam, że będzie to niezwykła powieść, której nie będę mogła się oprzeć. Gdy tylko książkę dostałam do ręki nie mogłam jej potem odłożyć na półkę. Wciągnęła mnie maksymalnie, jednak musiałam przezwyciężyć tą silną moc i zająć się obowiązkami szkolnymi.


Książka opowiada o dziewiętnastoletniej Julii, która uzyskała upragniony indeks Uniwersytetu w Łodzi na Wydziale Lekarskim. Dziewczyna po osiągnięciu swego celu postanowiła wyjechać ze swoimi dwoma najlepszymi koleżankami na zasłużone wakacje na Costa Brava. Jednak jej plany poszły w las, ponieważ okazało się, że jej babcia jest chora i musi się nią zająć. Kobieta postanawia pojechać do małej wsi o nazwie Kamienisko, gdzie jej babcia zamieszkiwała. Julia bardzo szybko zaklimatyzowała się w nowym miejscu, poznając różne historię z życia swojej babci. Julia najbardziej zainteresowana była opowieścią babci o swojej pierwszej miłości – Mateuszu. Mężczyzna mieszkał w lesie Stróża. Zwykli ludzie omijali tamto miejsce, ponieważ twierdzili, że Mateusz jest dziwnym człowiekiem. Julia postanowiła dowiedzieć się czegoś więcej i tak właśnie dowiedziała się o niezwykłym kamieniu w lesie Stróża.

Bohaterka postanawia sprawdzić co jest takiego niezwykłego w głazie o którym słyszała. Wymyka się z domu babci i udaję się do lasu, gdzie zostaje zaprowadzona przez Mateusza do kamienia. 


,,Dostrzegłam podłużny, wysmukły głaz, przywodzący na myśl obelisk z Place de la Concorde w Paryżu. Miał podobny kształt, tylko był dużo mniejszy. Mógł mieć około dwóch metrów wysokości, gdyż przewyższał mnie mniej więcej o głowę. Ku górze zwężał się, nabierając kształtu stożka. Jego wierzchołek zdawał się celować wprost w środek błękitnych przestworzy, widocznych nad polanką. (…)


Julia mdleje w lesie, a gdy odzyskuję przytomność znajduję się w nieznanym jej miejscu. Mianowicie średniowiecznej miejscowości. W dalszej części książki poznajemy dużo nowych bohaterów. Jeśli to średniowiecze to nie mogło zabraknąć dzielnych rycerzy, pięknych dam, polowań na tamtejsze stworzenia i miłość, która pojawia się niespodziewanie w życiu Julii. Czy skomplikuje jej życie?

Książka ma bardzo wiele tajemnic, które są niezwykle ciekawe i wciągające. Tajemnica goni tajemnice a historia ciągnie się dalej.

Który z męskich bohaterów przypadł mi do gustu? Najbardziej spodobał mi się panicz Weylin, który był siostrzeńcem władcy Burii. Nie wykluczam, że tylko on mi się podobał. Kolejnym męskim bohaterem, który zwrócił moją uwagę to Ewen, jest to wychowanek tamtejszego medyka.

Julia myślała, że jej pojawienie się w Burii jest jednym wielkim przypadkiem, jednak okazuję się, że to zostało zaplanowane już wcześniej. 


 (…) Ale bogowie dali nam szansę. Trafiłaś tu, pokonując czas i przestrzeń. Dzieliła cię od nas wielka odległość, nie do przebycia dla zwykłego śmiertelnika. Ale ty nie jesteś zwykła. Musisz naprawić to, co uległo zniszczeniu, czego sama byłaś sprawcą. Wiele zależy od ciebie. Nie pomyl się znowu… Twoje wybory są dla nas wyrokiem. Życie albo śmierć.'' 


Autorka świetnie pokazuję emocje bohaterów, które wpływają na czytelnika rewelacyjnie. Gdy Julia była na kogoś zła, wściekła również odczuwałam takie emocje do postaci.

Pisałam wcześniej, że Julia się również zakochała. Jednak ta miłość również będzie miała swoje tajemnice. Bohaterka musi wybrać między miłością a rozsądkiem.

Bardzo spodobała mi się opowieść pani Katarzyny Grabowskiej. Te wszystkie tajemnice są niezwykle ciekawe. Te wszystkie zdarzenia, które spotkały Julię są takie tajemnicze i wciągające. Autorka bardzo dobrze opisała emocję, uczucia i zachowania bohaterów. Czeka Was naprawdę bardzo dużo ciekawych wątków. Poznacie kawałek świata średniowiecznego, lecz nie do końca prawdziwego. Historia ,,Magii ukrytej w kamieniu’’ nie kończy się na jednej części. W sierpniu ma wyjść kolejny tom opowieści. Czy przywieje kolejne tajemnice czy wszystkie zagadki zostaną rozwiązane? Sama jestem ciekawa, co przyjdzie go głowy autorce tak niezwykłej powieści.





Zaciekawiła Was moja recenzja tej książki? Jakie odczucia macie do niej po przeczytaniu tego wpisu? Koniecznie musicie się podzielić swoimi odczuciami w komentarzach!


środa, 11 kwietnia 2018

Buna - balsam do ciała


Hejka dziewczyny! Dzisiaj chciałabym Wam pokazać balsam do ciała z firmy Buna. Zainteresowanych zapraszam! 

 Przeglądając jakiś czas temu stronę Cocolity natknęłam się na markę, której wcześniej nie znałam. Mam na myśli BUNA COSMETICS.

Przy zakupach wybrałam sobie trzy produkty od tej firmy, lecz dzisiaj chcę Wam pokazać i trochę powiedzieć o odżywczym balsamie do ciała.

Produkt umieszczony jest w 480 ml buteleczce z łatwą do użycia pompką (pompka posiada funkcję blokady). Opakowanie jest bardzo ładne i oryginalnie zrobione. Osobiście podobają mi się kolory opakowań produktów. Z tyłu butelki możemy znaleźć takie informacje jak: 
- Z zielnika babuni 
- Sielski świat ziół 
- Przepis na piękno
- Rezultat 
- Sposób użycia

-----------------------------------------BUNA RADZI ------------------------------------
ZIMNA WODA ZDROWIA DODA 
-------------------------------------------------------------------------------------------------

Produkt ma biała i przyjemną konsystencję, którą łatwo i szybko możemy rozsmarować na ciele. Balsam szybko się wchłania co jest według na wielki plus, ponieważ nie lubię długo czekać. Zapach, którym charakteryzuję się balsam jest bardzo delikatny i przyjemny (szałwia). Moim zdaniem większość osób nie miałaby problemu z zapachem tego produktu.

Osobiście uważam, że to jest najlepszy balsam jakikolwiek miałam. Znakomicie nawilża i odżywia skórę. Bez żadnych zastrzeżeń mogę polecić go zarówno nastolatkom jak i osobom dorosłym. 




 


Znacie tą firmę? Lubicie produkty Buny? Jeśli tak, skomentujcie jakie są wasze lubione produkty.




sobota, 7 kwietnia 2018

,,Pomorzanie''





Witajcie kochani! Dziś przygotowałam dla Was recenzję książki Agnieszki Gładzik "Pomorzanie". Dostałam ją dzięki uprzejmości wydawnictwa Videograf, a zainteresowanych moją opinią zapraszam do rozwinięcia posta!


Szczerze mówiąc po przeczytaniu opisu z tyłu powieści podeszłam do niej nieco sceptycznie. Zauważyłam, że będzie to opowieść w dużej mierze związana z wydarzeniami historycznymi, a tego typu powieści niekoniecznie leżą w moich gustach czytelniczych. Postanowiłam jednak dać jej szansę i przekonać się czy może zmieni moje nastawienie.
Książka tak właściwie opowiada dwie zupełnie różne historie, które okazują się być ściśle ze sobą związane, ale o tym przekonujemy się dopiero na końcu. Najpierw, przenosząc się do roku 1945 poznajemy dwie młode, około 10-letnie dziewczynki, Polkę i Niemkę - Dorotę i Heike. Zaczynając czytać drugi rozdział książki znajdujemy się w roku 2016, poznając Katarzynę Orońską i jej przyjaciół. Taką naprzemienną w rozdziałach budowę książka posiada aż do rozdziału 8, przedostatniego.
Obserwujemy jak dorasta Dorota i Heike, które w dzieciństwie zaprzyjaźniły się, ale wiele czynników spowodowało, że doszło do ich rozdzielenia. To, co zdeterminowało ich życie, to wojna. Wojna, która odcisnęła piętno na każdej z nich, ale w inny sposób. Właściwie najdobitniej widać te trwałe zmiany w ich psychice, ludzkości, emocjach i zachowaniu dopiero gdy zaczynają wiązać się z mężczyznami i potem biorą ślub.
Każdy z czterech rozdziałów poświęconych "teraźniejszości" opowiada historię kogoś innego, ale historie te są ściśle ze sobą związane: najpierw Katarzyna Orońska, potem jej przyjaciółka Agata, przyjaciel Zoltan i siostra Alina. Każda z tych osób boryka się z innym problemem. Katarzyna - próbuje wyciągnąć z depresji swojego byłego ucznia, w którą popadł przez realizację projektu "Pomorzanie". Agata boryka się z poważną chorobą, Zoltan, który ma problemy z firmą, dodatkowo jest zakochany w Agacie i chce za wszelką cenę uratować jej życie. Alina natomiast jest postacią chyba najbardziej tajemniczą z nich wszystkich, ale i najbardziej wydawałoby się oschłą.
Wszystko wyjaśnia się dopiero w rozdziale 9 i tu znajdujemy odpowiedź na wszystkie niezrozumiałe kwestie oraz łączą się oba główne wątki.
Mnie osobiście przypadł do gustu element tajemnicy, zagadki i właściwie to on przekonywał mnie do tego, by czytać dalej. O wiele bardziej zaciekawił mnie wątek Katarzyny i jej przyjaciół, ale jak się przekonałam, nie mógłby on istnieć bez przytoczenia historii Heike i Doroty. Najbardziej zaciekawiła mnie chyba postać Aliny, która choć na początku wywołała u mnie negatywne emocje, po przeczytaniu rozdziału z jej głównym udziałem, byłam najbardziej zaintrygowana.
"Pomorzanie" pokazują, że życie ludzi naznaczonych wojną nie miało wpływu tylko na nich, ale i na kolejne pokolenia. Polecam ją gorąco tym, którzy lubią tego typu książki, czyli z elementami rzeczywistej historii, nie zawiodą się. Ja osobiście, jak już wspomniałam nie gustuję w takich książkach, ale nie mogę powiedzieć na nią złego słowa.









W komentarzach możecie napisać swoje odczucia po przeczytaniu tej powieści, jeśli się już z nią spotkaliście :D


Dziękuję za książkę!!


POLITYKA PRYWATNOŚCI I COOKIES

Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 roku.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.