poniedziałek, 31 grudnia 2018

Podsumowanie roku 2018

  
   Właśnie nadszedł ten dzień. Dzień, w który prawie każdy świętuję. Niektórzy spędzają ten dzień na wspominaniu różnych wydarzeń z całego roku, zaś inni nie myślą o przeszłości, tylko chcą już zacząć nowe życie wraz z nowym rokiem.


    W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić podsumowanie całego roku. Zapraszam!

   Na samym początku nie było łatwo. Wiele razy zdarzyło mi się upaść i wierzcie nie było łatwo powstać i zacząć wszystko od nowa. Jednak udało się to, dlatego, że posiadam wspaniałych ludzi, którzy znajdują się w moim otoczeniu. Mam tutaj na myśli moje dwie najlepsze przyjaciółki, które wspierają mnie we wszystkich sytuacjach. Bardzo im za to dziękuję! Chciałabym również wspomnieć o moich siostrach, które również wspierają mnie w prowadzeniu bloga. Bardzo im dziękuję, za to, że nie zwariowały ze mną i moimi głupimi pomysłami. Dziękuję im za te wszystkie rady, które mi udzielają, czy to chodzi o kompozycję zdjęć czy też ich estetykę. Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób pomogły mi w prowadzeniu bloga! Jestem ogromnie wdzięczna za to co, dla mnie do tej pory zrobiliście! 

   Mogę powiedzieć, że zdobyłam doświadczenie w prowadzeniu bloga. Nauczyłam się wielu rzeczy, które przydają mi się w codziennym życiu. Stałam się bardziej wyrozumiała i nabrałam pewności siebie. A to dlatego, że czytając Wasze komentarze zrozumiałam, że jestem dobra w tym co robię. Oczywiście pojawiały się chwile słabości, jednak gdy przypomniałam sobie, że mam Was – czytelników, nie poddawałam się i dodawałam posty dalej.

   Śmiało mogę napisać, że moje zdjęcia, które dodaję tutaj, czy na Instagramie, są dużo lepszej jakości niż na początku. Recenzję, które piszę, są również lepsze, oczywiście czasem zdarzają się błędy, ale już nie tak często, jak rok temu.
   W tym roku przybyło mi dużo ciekawych współprac, które mam do dnia dzisiejszego. Bardzo się z tego powodu cieszę, ponieważ na początku myślałam, że nikt tego bloga nie będzie czytał. 

   Mam nadzieję, że wszystko będzie po mojej myśli, ponieważ szykuję dla Was kilka małych niespodzianek. Będę miała prawdopodobnie kilka projektów, które mam nadzieję pójdą po mojej myśli. 

   Tak jak w tamtym roku otworzyłam swoje pudełko ze wspomnieniami. Gdy je oglądałam, czułam się tak jakbym była w danym miejscu. Pocztówki, które zbieram od dawna, przypomniały mi, w jakich cudownych miejscach byłam. Mogłam wrócić do nich i wspominać, jak czułam się w danej chwili. Jednak nie wszystko było takie kolorowe, momentami przez moje policzki spływały łzy, dlatego, że przypomniały mi się wzruszające momenty mojego życia. 


   Kończąc ten post, chciałabym Wam życzyć, aby Wasze marzenia spełniły się w nowym roku. Abyście, w chwili zwątpienia, nie poddali się tylko dążyli do celu. Szczęśliwego Nowego Roku!

  
   A czy Wy kiedykolwiek otworzyliście takie pudełko ze wspomnieniami? Jestem ciekawa, czy w ogóle coś takiego posiadacie. Musicie koniecznie napisać w komentarzach, co uważacie o takim pudełeczku.




 

niedziela, 23 grudnia 2018

Recenzja notesu i przypinek od Azjatyckiego Zakątka!


Hejka! Dzisiaj zrecenzuję Wam notes, który dostałam od Azjatyckiego Zakątka. Zainteresowanych zapraszam! 

Notes jest w kolorze czarnym. Na jego okładce znajduję się biały nadruk, który przedstawia logo zespołu BTS. Notatnik ma wymiary 14,5 x 21 cm. Nie jest on bardzo wielki, jednak też nie jest mały. Również nie jest ciężki. W środku znajdują się kartki w linie, jest ich 96. Notatnik ma w środku wstążeczkę, którą możemy zaznaczyć jakieś ważne dla nas miejsce. Muszę Wam powiedzieć, że notesik bardzo ładnie się prezentuję. Moim zdaniem byłby idealny na prezent dla osoby, która lubi zespół BTS. Koszt takiego cudeńka wynosi 29 złoty (TUTAJ MACIE LINK)




Od Azjatyckiego Zakątka dostałam jeszcze cztery przypinki. Osobiście kocham takie rzeczy, ponieważ jest to fajny dodatek do ubrań. Lubię dodawać do swoich stylizacji takie drobne dodatki. Dzięki Azjatyckiemu Zakątkowi będę miała większy wybór. Jeśli, macie problem co kupić osobie, która lubi K-pop, to moim zdaniem będzie to fajny mały prezencik. Przypinki wykonane są z metalowej blaszki. Na odwrocie przypinek znajduję się agrafka, którą możemy przypiąć do ubrań, torebki lub torby. Najbardziej spodobała mi się przypinka z napisem ''Sorry, Jimin is mine!'' :) 




A wy lubicie takie przypinki?








poniedziałek, 17 grudnia 2018

Recenzja kubka od Azjatyckiego Zakątka!

Witajcie! W dzisiejszym poście chciałabym Wam zrecenzować kubeczek, który dostałam od Azjatyckiego Zakątka. Zapraszam do dalszej części posta! 
Pierwszą rzeczą jaką zrecenzuję to kubeczek o pięknej grafice. Na produkcie możecie zauważyć Jimina, który jest jednym z siedmiu członków mojego ulubionego zespołu. Grafika jest trwała i posiada żywe kolory. Kubeczek ma polimerową powłokę, która dobrze znosi mycie w zmywarkach. 
Kubek wyposażony jest w uchwyt, który pozwala nam na wygodne trzymanie go w dłoni. Produkt może zmieścić 330 ml. Na stronie możecie sobie wybrać inny wzór, kolor i grafikę. Ja osobiście wybrałam tę grafikę, ponieważ najbardziej mi się spodobała. 
Uważam, że produkt byłby idealnym prezentem dla osoby, która lubi ten zespół.
Koszt tego naczynia wynosi 15 zł, moim zdaniem nie jest to wysoka cena. Ostatnio przeglądałam oferty innych kpopowych sklepów i w ich asortymencie takie kubki kosztowały 20 zł.
Tutaj link do kubeczka!
(LINK



 A czy Wy, posiadacie jakiś kubek ze swoim ulubionym piosenkarzem, aktorem czy inną sławną postacią? Jeśli tak, podzielcie się ze mną w komentarzach! 

niedziela, 9 grudnia 2018

Czy to da się zjeść?


Hejka! Dawno mnie tutaj nie było, za co bardzo przepraszam! Jednak dzisiaj przychodzę do Was, z niezwykłym postem, który jeszcze się u mnie na blogu nie pojawił. Przygotowałam dla Was recenzję, jedzenia azjatyckiego, które dostałam w paczce od Azjatyckiego Zakątka. Bardzo dziękuję za paczkę i nie przedłużając zapraszam na dalszą cześć posta! 


W paczce znalazłam cukierki, które znajdują się w przepięknym różowym opakowaniu (możecie zobaczyć je na zdjęciu). Bardzo się ucieszyłam na widok, tych cukierków, bo kiedyś przeglądałam stronę Azjatyckiego Zakątka i ten produkt przykuł moją uwagę. Jednak nie miałam okazji ich próbować. Nazwa tych cukierków brzmi Rose Aroma Candy. Muszę Wam powiedzieć, że cukierki bardzo mi smakują. Jednak, aby opinia była pewniejsza poczęstowałam innych. Gdy popytałam, ich opinia była bardzo zbliżona do mojej. Oczywiście znaleźli się tacy, którym te cukierki nie posmakowały, ale to naturalne. Każdemu smakuję co innego. 


Cukierki są koloru różowego, przypominają mi trochę polskie landrynki. Nie spotkałam w Polsce takich cukierków o takim smaku. Były one smaczne i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze ich posmakuję.


Koszt takiego opakowania to 19 zł, jeśli byłby ktoś zainteresowany to zapraszam tutaj LINK DO CUKIERKÓW



Ostatnią rzeczą jaką znalazłam w paczce to Coconut Cake, czyli takie ciastko kokosowe ze śmietaną. Na samym początku miałam wątpliwości, czy go próbować, ponieważ opakowanie nie jest za piękne, jednak stwierdziłam, że książek nie ocenia się po okładkach, więc tak samo innych rzeczy nie powinno się. Ułamałam sobie mały kawałeczek i bardzo mi posmakował. 



Dość dobrze czuć ten kokos i bardzo mi to odpowiada, ponieważ bardzo lubię ten produkt. Szkoda tylko, że jest ono takie małe, ponieważ szybko się kończy ta chwila rozkoszy. Ciasteczko nie przypomina mi polskiego smaku jakiegoś batonika, jednak mogę powiedzieć, że przypomina mi smak biszkoptów. Koszt tego produktu to 2,50 zł, jeśli ktoś chciałby kupić tutaj



A Wy mieliście okazję jeść jakieś jedzenie azjatyckie? Jeśli chcecie zobaczyć cały skład tych produktów to wejdźcie w linki, które podałam. Do kolejnego! 










piątek, 30 listopada 2018

,,Tusz''


Cześć Wam! Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję książki, którą pokochałam. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do dalszej części posta!

Niby każdy mówi, żeby nie oceniać książki po okładce, jednak gdy zobaczycie tę książkę to od razu zakochacie się w tej cudnej okładce! Moim zdaniem, jest to najlepsza okładka jaką kiedykolwiek widziałam.

Przeczytałam sporo powieści i jeszcze nie spotkałam się z takim wybitnym pomysłem. Jestem pod wielkim wrażeniem wyobraźni autorki. 

Główną bohaterką powieści ,,Tusz’’ jest bardzo utalentowana dziewczyna o imieniu Leora. Nastolatka chciałaby być w przyszłości tatuażystką.
Jeszcze nigdy nie czytałam książki z wątkiem tatuaży. Jednak nie jest to główny wątek, tatuaże stanowią taki dodatek, który idealnie pasuję do reszty.
Według autorki, każdy mieszkaniec jej świata musi nosić tatuaże. Ludzie, którzy ich nie posiadają nazywani są nienaznaczonymi. Podobno są źli i zagrażają innym ludziom. Jednak czy na pewno są oni źli?

,,Każde zachowanie, każdy uczynek, każda ważna chwila zostawia ślad na twojej skórze’’  

W książce pojawiają się bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, którzy w większości mi się spodobali. Szczególnie polubiłam Obela, który jest utalentowanym i sympatycznym tatuażystą. Jednak musicie się sami z nim poznać, aby stwierdzić czy jest taki dobry jak ja go opisuję.

Muszę powiedzieć, że książka bardzo mi się spodobała. Jeszcze nie czytałam powieści z takim pomysłem. Jednak czytałam inne recenzje i w kilku przeczytałam, że zalatuję trochę ,,Niezgodną’’. Gdy będę miała okazję sięgnąć po ten tytuł na pewno Wam napiszę kilka słów czy są podobne.



Autorka mogła dodać do książki bardziej rozbudowane opisy bohaterów czy miejsc. Czasami lubię sobie poczytać i wyobrazić, gdzie teraz znajduję się bohater, ale to taki malutki szczegół. 

Najpewniej pojawi się drugi tom ,,Tuszu’’, na który czekam  z niecierpliwością.  Powieść jest wciągająca, więc na pewno się nie znudzicie.



POLITYKA PRYWATNOŚCI I COOKIES

Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 roku.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.