czwartek, 20 września 2018

KONKURS!



Cześć Kochani! Nadszedł ten dzień, aby zrobić konkurs! Jednak będzie to konkurs dla osób, które lubią lub słuchają Kpopu. Może wiecie, ale ja jestem wielką fanką jednego koreańskiego zespołu - mianowicie BTS. Słucham BTS od trzech lat i uwielbiam ich muzykę! Zainteresowanych konkursem zapraszam do dalszego czytania! 

ZASADY KONKURSU

1. Organizatorem konkursu jestem ja, Wydawnictwo Burda Publishing Polska oraz Azjatycki Zakątek. 

2. Nagrodą tego konkursu są dwie książki pt: ,,BTS. Koreańska fala'', dwa kubki i słodkości (słodkości są zapakowane razem w kubkiem)
Możliwe, że coś dorzucę od siebie, jednak nie wiem co to jeszcze będzie.

3. Konkurs będzie trwał od  20 września do 4 października. 

4. Wyniki konkursu ogłoszę tydzień po zakończeniu rozdania pisząc maila do osób wygranych.

5. Aby wziąć udział w konkursie należy: 

I KATEGOTIA

- wykonać rysunek swojego UB lub całej grupy.
- napisać kilka zdań o tym jak dowiedzieliście się o chłopakach, kto jest waszym UB, ile słuchacie kpopu lub macie może jakąś historię związaną z BTS, jak tak piszcie śmiało!

II KATEGORIA

- zaśpiewaj, zatańcz lub zarapuj swoją ulubioną zwrotkę (maksymalnie dwie minuty)

OCZYWIŚCIE, MOŻNA WZIĄĆ UDZIAŁ W DWÓCH KATEGORIACH!
Dużo osób chciało takie kategorie, więc uległam Waszemu pomysłowi. 

6. Do tego możecie polubić Social Media:
(Będzie to brane pod uwagę przy wybieraniu zwycięsców) 
MOJE: 
Instagram: LINK
Fanpage: LINK
Osoby, które posiadają konto Google, mogą zaobserwować mojego bloga :) 
(biorę pod uwagę przy wyborze osób wygranych) 

WYDAWNICTWA:
Instagram: LINK
Fanpage: LINK

AZJATYCKIEGO ZAKĄTKA
Instagram: LINK
Fanpage: LINK

Oczywiście, jeśli ktoś nie posiada danego portalu społecznościowego to nie może zaobserwować naszych Social Media. Proszę o tym wspomnieć w mailu :)

7. Wygrani będą wybierani pod kątem kategorii. 

8.  Wysyłka jedynie na terenie Polski! 

9. Wygrani mają 24 godziny na odpisanie na mojego maila, w razie nie odpisania na mojego maila wybieram kolejną osobę.

10. WSZYSTKIE ZŁOSZENIA NALEŻY WYSYŁAĆ POD ADRES:

11. Ten kto bierze udział, proszę o komentarz pod postem :) 

PAMIĘTAJCIE TEŻ, ABY W MAILU NAPISAĆ TYTUŁ:
KONKURS NA BLOGU WIND OF RENEWAL
Zgłoszenia bez tytułu nie będą brane pod uwagę!

12. Wygrywają dwie osoby.

Informacje, które muszą się znaleźć w mailu:
1. Imię i nazwisko
2. Wiek
3. Informacja jakie Social Media posiadacie i jak się na nich nazywacie. Potrzebne mi to, abym sprawdziła, czy faktycznie zaobserwowaliście. 

JEŚLI MACIE JAKIEŚ PYTANIA TO ZADAWAJCIE JE W KOMENTARZACH! 


Regulamin: 
1.Administratorem konta jest osoba fizyczna. 
2. Każdy kto bierze udział w konkursie wyraża zgodę na przetwarzanie danych osobowych.
3. Podanie danych osobowych przez Użytkownika jest w pełni dobrowolne. 
4. Administrator nie przekazuje danych teleadresowych.
5. Biorąc udział w konkursach wyrażasz zgodę na:
a) publikacje swoich danych - nick
b) przetwarzanie danych osobowych (imię, nazwisko, adres pocztowy, numer telefonu i inne) w celu wysyłki nagrody. 
6. Dane osobowe będą usuwane przez Administratora po realizacji wysyłki. 
7. Wysyłka odbędzie się jedynie na terenie Polski. 
Dane przetwarzane będą na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) oraz ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. o ochronie danych osobowych.






sobota, 15 września 2018

,,Superkoderki''


Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki od Wydawnictwa Czarna Owca. Książka nosi tytuł ,,Superkoderki’’. Zainteresowanych, zapraszam!

Autorkami książki są dwie utalentowane nastolatki. Poznały i zaprzyjaźniły się na kursie z programowania.

Zwykle nie dodaję notek o autorach jednak uznałam, że w tym przypadku, dodam, ponieważ autorki są naprawdę godne uwagi!

Andrea ,,Andy’’ Gonzales – studiuje na stanowym uniwersytecie Karoliny Północnej w kampusie Chapel Hill. W wakacje poprzedzające rozpoczęcie nauki w szkole średniej, Andy zaczęła uczyć się programowania. Tak rozpoczęła się jej fascynacja informatyką i pozycją kobiet w świecie nauki i nowych technologii. Na kursie programowania Girl Who Code. Andy zrozumiała, jaka siła tkwi w pracy zespołowej. Chce aktywnie działać na rzecz kobiet w branży technologii komputerowych.

Sophie Houser – jest studentką Uniwersytetu Browna. Programowania nauczyła się na letnim kursie Girl Who Code. Jej projekt końcowy, gra wideo Tampon Run, współtworzony z Andreą Gonzales uderza w tabu związane z menstruacją. Oprócz programowania, Sophie uwielbia spędzać czas z przyjaciółmi, nosić skarpetki w dziwaczne wzory i tworzyć śmieszne obrazki w Photoshopie.

Dziewczyny stworzyły niezwykłą grę o menstruacji, która stała się bardzo znana na całym świecie. Z książki można się wiele nauczyć, nie tylko programowania, jednak też o dorastaniu i rozwoju.

Sposób przekazywania wiedzy przez dziewczyny bardzo zachęca do nauki o programowaniu. Powieść jest lekka i bardzo szybko się ją czyta.

Każda nastoletnia dziewczyna ma swoje problemy. Dziewczyny również miały. Moim zdaniem Andy i Sophie mogą być autorytetami dla innych nastolatek, dlatego że bardzo dobrze poradziły sobie ze swoimi problemami i dążyły do tego co sobie postanowiły, nie poddawały się, a to jest najważniejsze!

Na końcu książki możemy znaleźć tutorial, więc osoby, które są zainteresowane programowaniem mogą skorzystać z tej pomocy.

Sama interesuję się informatyką, więc książka przypadła mi do gustu. Jest lekka i przyjemna w czytaniu. W powieści nie brakuje śmiesznych momentów. Kończąc jeden rozdział pragnęłam zacząć kolejny i kolejny. Gorąco polecam! 



poniedziałek, 3 września 2018

Podsumowanie wakacji!!



Hejka wszystkim! Któregoś dnia na moim Instagramie zapytałam Was, czy chcielibyście posta z podsumowaniem wakacji. Większa część Was chciała, więc serdecznie zapraszam na takiego posta!


PODSUMOWANIE WAKACJI


Przez wakacje przeczytałam 11 książek, 6 w lipcu, 5 w sierpniu. Czy cieszę się z takiego wyniku? Mogę śmiało powiedzieć, że jestem zadowolona z takiego wyniku. Nie jest to mało ani dużo. W roku szkolnym zapewne będę mniej czytała, jednak chcę tak zagospodarować czas, aby chociaż kilka stron przeczytać dziennie. 

LISTA PRZECZYTANYCH KSIĄŻEK:

1. ,,Okrutna pieśń'' (LINK), ilość stron - 432 
2. ,,Oblubienica morza'' (LINK), ilość stron - 416
3. ,,Dzień ostatnich szans'' (LINK), ilość stron - 320
4. ,,Perłowa Dama'' (LINK), ilość stron - 456
5. ,,Jak upolować pisarza'' (LINK), ilość stron - 384 
6. ,,Kłamczucha'' (LINK), ilość stron - 320 
7. ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów'' (LINK), ilość stron - 320 
8. ,,Akuszer Bogów'' (LINK), ilość stron - 400
9. ,,Diabelski Młyn'' (LINK), ilość stron - 400
10. ,,Las Potępionych'' (LINK), ilość stron - 496
11. ,,Ta chwila'' (LINK), ilość stron - 314

Ile razem stron przeczytałam?
- 4258 




A wy ile przeczytaliście książek/stron? Odpowiedzi piszcie w komentarzach! 




sobota, 1 września 2018

,,Ta chwila''



Hejka Kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki ,,Ta chwila’’. Jeśli jesteście zainteresowani to zapraszam!

O Guillaume Musso słyszałam bardzo wiele. Dużo pozytywnych jak i negatywnych opinii. Jest to moje pierwsze spotkanie z jego twórczością. Po przeczytanym opisie z tyłu książki, stwierdziłam, że to będzie świetna, romantyczna książka, o której szybko nie zapomnę.

Arthur Costello jest młodym lekarzem, który dostaje w spadku od swojego ojca Latarnię Dwudziestych Czterech Wiatrów. Mężczyzna dowiaduję się, że w Latarni znajduję się piwnica, której drzwi są zamurowane. Mimo ostrzeżeń swojego ojca, Arthur decyduję się otworzyć drzwi i dowiedzieć się jaki sekret skrywa piwnica w latarni. Po wejściu, Arthur zaczyna żałować, że wszedł do pomieszczenia. Latarnia odebrała mu możliwość decydowaniu o swoim życiu i przejęła stery. Czas dla bohatera leci inaczej niż nam zwykłym ludziom. Czy Arthur da sobie radę i odkryje tajemnice latarni?



Mogę pochwalić pisarza, że wykreował takich bohaterów. Czytelnik doskonale odczuwa emocje przesłane przez bohaterów. Razem z bohaterami odczuwałam szczęście, radość, smutek, bezradność i nienawiść.
Arthur, nie ma dobrych relacji z ojcem. W jego życiu pojawia się również jego dziadek, który przeżył to samo co Arthur. Sullivan jako jedyny spiera bohatera i pomaga mu w walce z latarnią.

Lisa, to młoda kobieta, która pragnie zostać aktorką. Kobieta jest zmuszona pracować w barze, aby opłacić swoją szkołę teatralną. Między Arthurem a Lisą zaczyna kiełkować uczucie, jednak mężczyzna nie jest taki jak inni mężczyźni. Czy miłość bohaterów przezwycięży przeciwności losu i ich historia będzie miała dobre i szczęśliwe zakończenie?

Książka pokazuję, że nasze życie jest w codziennym biegu i zapominamy o różnych rzeczach.

,,Nie zapomnij, że mamy dwa życia. Drugie zaczyna się, gdy uświadomisz sobie, że żyje się tylko raz.’’

Zakończenie bardzo mnie zaciekawiło i zaskoczyło. Mogę śmiało polecić tą książkę każdemu, kogo zaciekawiła fabuła.



Powieść spodobała mi się, jednak spodziewałam się czegoś lepszego. Czytając książkę dowiedziałam się różnych rzeczy, jednak fabuła mnie troszkę rozczarowała. Oczekiwałam innego zakończenia i trochę było mi smutno, gdy przeczytałam ostatnią cześć książki.

,,Ta chwila’’ zasługuję na trzy gwiazdki! 



środa, 29 sierpnia 2018

,,Las Potępionych''



Witajcie! Dzisiaj rano skończyłam czytać książkę ,,Las Potępionych’’, wiec postanowiłam napisać dla Was kilka zdań o tej pozycji. Jak zapewne wiecie pierwsza część spodobała mi się bardzo, dlatego nie mogłam się doczekać  następnej części. Dzisiaj Wam zrecenzuję w kilku akapitach, książkę, na którą długo wyczekiwałam. Dowiecie się, czy było warto spędzić kilka dni na tę powieść. Zapraszam!

W pierwszej części dowiadujemy się, że Julia wraz z przyjaciółmi z Burii musi uciekać przez Las Potępionych, aby przedostać się do Cedowii. Jednak droga przez Las nie jest prosta. Drzewa skrywają w sobie pewien sekret, który Julia będzie musiała odkryć. Julia pragnie poznać prawdę i robi wszystko, aby jej się udało. Pojawia się również niespodziewana miłość. Bohaterka będzie walczyć o swoje przeznaczenie, a na jej drodze pojawią się kolejne tajemnice i zagadki, które jest w stanie rozwiązać.

Czytając Magię, myślałam, że jest to najlepsza książka i nic jej nie przebiję, myliłam się. ,,Las Potępionych’’ jest dużo lepszy. W tej książce pojawiają lepsze moim zdaniem opisy fantastycznych wydarzeń. Autorka bardzo dobrze ukazuję emocje bohaterów w danej sytuacji.

W tej części nie zabraknie również miłości. Julia będzie musiała wybrać między dwoma mężczyznami. Jednak nie jest to prosta sprawa, bo bohaterka nie wie co czuję. Pojawią się chwile zwątpienia i nieporozumienia, które mogą zmienić dalsze losy.


Bardzo zżyłam się z główną bohaterką, czasami jednak mnie wkurzała swoim zachowaniem, ale to tylko w niektórych sytuacjach, więc wybaczę to autorce. Weylin, który mi się podobał w pierwszej części spadł z rankingu ulubionych bohaterów i jego miejsce zajął Ewen. Mogę śmiało powiedzieć, że z Ewenem to ja bym się najchętniej zaprzyjaźniła a nawet go poślubiła. Jego zachowanie w stosunku do Julii, jest takie prawdziwe i urocze.



Ewen, pomocnik medyka w Burii, odkryję swoje prawdziwe przeznaczenie i jego życie zmieni się diamentalnie. Pozna swoją rodzinę a to dzięki Julii i jej uparcia.

Bardzo się cieszę, że dostałam tą książkę i że mogłam ją przeczytać. Jestem wdzięczna Wydawnictwu Videograf za przesyłkę! 

Tutaj możecie zakupić książkę w promocyjnej cenie: KLIK






niedziela, 26 sierpnia 2018

Nikita. Tom 3. Diabelski Młyn


Cześć! Wczoraj skończyłam czytać kolejny tom serii o Nikicie i jestem bardzo zadowolona, że wreszcie skończyłam tę serię. Jednak nie do końca się cieszę, bo brakuję mi tej książki. A dlaczego, dowiecie się po przeczytaniu recenzji.

W poprzednich częściach Nikita poznała swoją przeszłość. W tej części to Robin poznaję swoje wcześniejsze życie. Nikita znalazła sposób aby mu pomóc w przywróceniu pamięci.

Nikita i Robin wyruszają w niebezpieczną podróż przed Bezdroża, aby dotrzeć do miejsca, gdzie znajdują się wszystkie sekrety i odpowiedzi na pytania, które Robin sobie zadawał. Jednak, aby się tam dostać będą potrzebować pomocy Cygańskiego Księcia i jego taboru, dlatego, że tylko magia Niespokojnych pozwoli im przeżyć zetknięcie z mroczną magią Bezdroży i Rubieży. W zamian będą musieli pomóc Cygańskiemu Księciu i jego taborowi w uruchomieniu Lunaparku i ożywić Diabelski Młyn. Jednak, czy na pewno im się to uda? Przekonajcie się sami sięgając po cykl.



Robina to ja lubiłam już od pierwszego tomu Nikity. Jego podejście jest niesamowite. Również jego wypowiedzi są bardzo zabawne i czasami miałam ochotę przeczytać jeszcze raz to co powiedział, bo było to takie zabawne. Byłam bardzo zadowolona, gdy zobaczyłam, że niektóre rozdziały są napisane z perspektywy Robina.

Nikita i Robin są naprawdę bardzo dobranymi partnerami. Razem świetnie się dogadują i pomagają sobie nawzajem gdy tylko potrzebują oparcia drugiej osoby.



Po raz kolejny Nikita będzie usiała się zmierzyć ze swoją naturą, jednak teraz będzie musiała lepiej poznać potwora, z którym dzieli swoje śmiertelne ciało. Nikita będzie musiała przejść test od którego będzie zależało jej dalsze życie.
Autorka miała genialny pomysł na tę powieść. Wypowiedzi bohaterów były czasami bardzo zabawne. Zaskoczył mnie również berserk, czyli potwor który zamieszkuję w ciele Nikity. Miałam przyjemność go poznać od innej strony. Również Nikita miała przyjemność go lepiej poznać i już go nie traktować jako potwora. Zrozumiała, że berserk nie jest jedynie potworem a jej przyjacielem, który potrzebuję bliskości. Cieszę się, że Nikita to zrozumiała i że historia się skończyła tak jak się skończyła.



Będzie mi trudno zapomnieć o tej lekturze, zapewne gdy będę miała czas, zacznę czytać od nowa tą serię, bo jest naprawdę warta przeczytania. Ostatnimi czasami czytam bardzo dużo fantastyki i coraz bardziej jestem przekonana do tego gatunku.

Muszę również wspomnieć, że w tej części również znajdują się niesamowite i piękne obrazki. Jedno z nich jest wyżej :) 

Jestem bardzo wdzięczna Wydawnictwu SQN, za to że mogłam przeczytać wszystkie części! Dziękuję jeszcze raz! 



piątek, 24 sierpnia 2018

Schwarzkopf Gliss Kur, Supreme Fullness, Express Repair Conditioner.



Hejka! Dawno już nie było recenzji jakiegoś kosmetyku, więc dzisiaj chciałam Was zaskoczyć i postanowiłam zrobić recenzję odżywki do włosów. Zainteresowane osoby, zapraszam!


Jestem osobą, która bardzo lubi dbać o swoje włosy i używam kilku produktów do ich pielęgnacji. Dzisiaj chciałam Wam pokazać jeden z produktów. Jest to odżywka firmy Schwarzkopf Gliss Kur.

OPINIA PRODUCENTA:

Formuła z kompleksem FoberBond i płynną keratyną rekonstruuje wiązania we wnętrzu włosa. To pierwsza regeneracyjna formuła dająca efekt natychmiastowej objętości od pierwszego użycia poprzez zagęszczenie i wzmocnienie struktury włosów. Idealne rozczesywanie.



MOJA OPINIA:

Pełna nazwa: Schwarzkopf Gliss Kur, Supreme Fullness, Express Repair Conditioner (Ekspresowa odżywka regeneracyjna 'Natychmiastowa objętość, natychmiastowe rozczesywanie).

Opakowanie jest dosyć proste jednak bardzo ładne i poręczne. Aplikator jest również dobry i prosty w obsłudze. Na opakowaniu możemy zauważyć plakietkę, gdzie piszę, że przed użyciem należy wstrząsnąć. Tak jak pisałam, aplikator jest prosty w obsłudze, więc łatwo nałożyć odżywkę na włosy. W moim przypadku nie daję efektu przetłuszczenia, więc to dobrze.. Produkt zawiera keratynę, więc czuć charakterystyczny zapach. W sumie nie przeszkadza mi i nawet mi się podoba. Jednak nie zgadzam się z opisem tego produktu, po pierwszym użyciu nie widziałam żadnego efektu, a producent zapewnia ,,natychmiastową objętość od pierwszego użycia poprzez zagęszczenie i wzmocnienie struktury włosów’’. Po kilku użyciach możemy zobaczyć delikatny efekt. U mnie pojawił się tak po tygodniu. Włosy łatwo się rozczesują.

Za 200 ml zapłacicie 14,99 zł a w promocyjnej 10 zł. Jestem zadowolona z tego produktu i zapewne kupię drugi raz, jak mi się skończy. 



Czy znacie tą markę? Lubicie ich produkty? Odpowiedzi piszcie w komentarzach! 


wtorek, 21 sierpnia 2018

Nikita. Tom 2. Akuszer Bogów


Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją drugiego tomu serii o Nikicie. Książkę dostałam razem z pierwszym i trzecim tomem od Wydawnictwa SQN, za co bardzo dziękuję! Nie przedłużając, zapraszam do dalszej części posta!

Jeśli czytaliście mojego poprzedniego posta, dotyczącego recenzji pierwszej części powieści, możecie już wiedzieć, że pierwsza część spodobała mi się i miałam ochotę sięgnąć po kolejną część. Była to moja pierwsza powieść tej autorki.

W pierwszej części dowiadujemy się, że Nikita poznaję swojego brata bliźniaka, Ture, o którym wcześniej nie wiedziała. Żyła w samych kłamstwach. Nikita nie wie już kim jest ani czemu przez większość życia karmiono ją bredniami. Bohaterka bardzo chcę poznać prawdę i zrobi wszystko aby jej się udało.
Pewnego dnia Nikita wraz ze swoim partnerem, Robinem wyruszają do Norwegii, aby wreszcie poznać prawdę. Czekają tam ich naprawdę wiele przygód. Spotykają tam najemników, którzy próbują ją dopaść. Jesteście ciekawi kto ich nasłał? Odpowiedź znajdziecie w powieści.

Czytając tą część nie nudziłam się i czytałam z chęcią kolejne rozdziały. Autorka zachwyciła mnie swoim stylem pisania. ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów’’ była dobrą pozycją, jednak ,,Akuszer Bogów’’ jest lepsza niż poprzednia część. Lubię, gdy w książkach pojawiają się zwroty akcji, które powodują ogromne napięcie.   
W ,,Akuszerze Bogów’’ będziecie mogli przeczytać o mitologii nordyckiej, ponieważ autorka w swojej książce zamieściła kilka informacji na temat mitologii.



Muszę również wspomnieć o bohaterach tej części. Nikita i Robin są bardzo dobranymi partnerami. Bardzo polubiłam ten duet. Tak jak pisałam w poprzednim poście, Nikita jest bardzo silną niezależną kobietą, która dąży do swoich celów i nie pozwoli nikomu stanąć jej na drodze. Jednak Nikita jest również wrażliwa jak i sympatyczna. Bardzo martwi się o swoich bliskich i jest gotowa zabić każdego, kto tylko spróbuje skrzywdzić osobę, która jest dla niej ważna. Poznałam nowe tajemnice, które skrywa w sobie książka ,,Akuszer Bogów’’. Odkryłam niektóre, a pozostałe zapewne odkryję w następnej części, którą już niedługo zacznę czytać. Wracając do bohaterów… Robin, to jest jedna wielka zagadka. Z niecierpliwością czekam na moment, w którym poznam jego przeszłość. Razem tworzą wspaniały duet, który bardzo ale to bardzo mi się podoba.



Poznacie również innych bohaterów jednak nie tak ważnych jak głowni bohaterowie. Nie zabraknie tych, którzy pojawili się w pierwszym tomie.
Książka wciągnie Was do swojego świata. Jeśli, ktoś uwielbia fantastykę połączona z thrillerem to zapewne nie będziecie się nudzić. W powieści znajdują się niesamowite obrazki, które dodają atrakcyjności i dają niesamowity klimat.


Jestem zadowolona, że przeczytałam tą pozycję. Bardzo dziękuję za książkę Wydawnictwu SQN!





piątek, 10 sierpnia 2018

Nikita. Tom 1. Dziewczyna z Dzielnicy Cudów.


Hejka! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki pt: ,,Dziewczyna z Dzielnicy Cudów’’ autorki Anety Jadowskiej. Książkę dostałam od Wydawnictwa SQN, za co bardzo dziękuję! Zainteresowanych, zapraszam do dalszej części posta. 

Od wydawnictwa dostałam całą serię o Nikicie. Gdy zobaczyłam, okładki książek, bardzo mi się spodobały. Jestem pewna, że dużo osób, zgodziłaby się ze mną. Są bardzo klimatyczne i przyciągają wzrok czytelników. Po sięgnięciu książek, zauważyłam bardzo ładne, ciekawe i cudne rysunki, które są w środku książek. Rysunki oraz okładkę stworzyła pani Magdalena Babińska.

Wcześniej nie słyszałam o autorce serii o Nikicie. Jednak, gdy dostałam paczkę od Wydawnictwa, chciałam lepiej poznać autorkę. Przeczytałam kilka artykułów, które znalazłam na Internecie. Osoby, które są fanami fantastyki, na pewno kojarzą nazwisko autorki.



Wiecie, zapewne, że nie jestem mega wielką fanką tego gatunku, jednak ta książka spodobała mi się i z wielką chęcią sięgnęłam po drugą część.
Bohaterka książki, jest niezwykle silną, niezależną kobietą, która posiada wiele imion. Na co dzień należy ona do Zakonu. Nikita nienawidzi swojego ojca i próbuję nie stać się taki jak on i jej matka.

Pewnego dnia, jej przyjaciółka zostaję porwana, a dziewczyna z wielkim zaangażowaniem próbuję ją znaleźć. Po drodze spotyka wiele przeszkód. Jest bardzo ciekawie i zaskakująco.

Nie ukrywam, spodobały mi się miejsca i magiczne zjawiska jakie stworzyła pani Aneta. Tak jak pisałam wcześniej, nie jestem fanką fantastyki, ale akurat ten świat mnie zaciekawił.



Pomysł na książkę jest bardzo dobry. Książkę czyta się powoli, dlatego, że jest mała czcionka, jednak to nie jest problem.

Bohaterka spotyka na swojej drodze, Robina, który okazuję się jej partnerem. Jest to bardzo silnie psychicznie mężczyzna, który wie co chcę.
Wypowiedzi niektórych bohaterów są zabawne i czasami możemy się pośmiać, przy tej powieści. Na moim Instagramie, dodałam fragment, który mi się najbardziej spodobał.

Mam nadzieję, że spodobała Wam się moja recenzja i sięgniecie po pierwszy tom serii o Nikicie. Ja już dzisiaj w nocy zaczęłam czytać drugą część. Jestem tak samo podekscytowana, jak na początku pierwszego tomu.


 Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu SQN! 



poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Jedwab - mleczko do mycia twarzy i szyi


Hejka wszystkim! Dawno nie było żadnej recenzji kosmetyku, więc w tym miesiącu postaram dodać się więcej takich postów. Wiem, że są takie osoby, które lubią moje recenzję kosmetyczne, ponieważ kilka osób napisało do mnie na moim profilu na Instagramie, że chciałoby poczytać kolejne recenzję. Tak więc, dzisiaj przychodzę do Was z recenzją już ostatniego produktu od firmy BingoSpa. 

OPINIA PRODUCENTA:
 Jedwab BingoSpa do mycia twarzy i szyi pomaga  zachować wilgoć na powierzchni skóry wywołując efekt przyjemnego i długotrwałego uczucia świeżości oraz gładkość - skóra staje się przyjemna w dotyku i jedwabiście gładka.
Aminokwasy wchodzące w skład jedwabiu BingoSpa wnikają do wnętrza wierzchniej warstwy skóry, zwiększając i utrwalając efekt głębokiego nawilżenia ( głęboki efekt kondycjonujący).
Polipeptydy  będące składnikiem jedwabiu posiadają silne właściwości błonotwórcze, tworzą cienki film ochronny na powierzchni skóry hamując utratę wody transepidermalnej i chroniąc skórę twarzy przed szkodliwym wpływem środowiska.
Sposób użycia: na zwilżonej skórze twarzy (szyi) rozprowadzić mleczko BingoSpa, myć delikatnie kolistymi ruchami. Po zakończeniu skórę dokładnie spłukać wodą, osuszyć ręcznikiem.

MOJA OPINIA: 
Tak jak pisałam już w innych recenzjach, mydełko jest zamknięte w plastikowym opakowaniu z pompką, którą można zablokować. Mydełko ma bardzo ładny i delikatny zapach. Bardzo on mi się podoba. Używam go na zwilżoną twarz, dzięki temu produkt dobrze się pieni. Mydełko dobrze odświeża twarz i skóra staję się delikatna. Jeśli zamierzacie używać tego produktu, pamiętajcie o tym, aby uważać na oczy. Gdy mydełko dostanie się nam do oka, nie jest to przyjemne uczucie, dlatego Was przestrzegam :) 

Lubię ten produkt, ze względu na to, że skóra staję się delikatna i jest odżywiona. Bardzo polecam, ten produkt. Tutaj macie link, gdzie możecie go kupić: LINK 


POLITYKA PRYWATNOŚCI I COOKIES

Zapoznaj się z zasadami przetwarzania danych osobowych. Treść polityki prywatności jest zgodna z wymogami regulacji o ochronie danych osobowych obowiązującej od dnia 25.05.2018 roku.
Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.